Diane Warren – jej piosenki znają wszyscy

24 października 2018, Katarzyna Turowicz

Kulturaludzie

Od zawsze chciała zostać songwriterką. Swoich obiekcji w tej sprawie początkowo nie kryła jej mama, która widziała swoją córkę w zawodzie sekretarki. Dziś Diane Warren uważana jest za jedną z najwybitniejszych w swoim fachu. Napisany przez nią utwór „How Do I Live” dla LeAnn Rimes został kilka tygodni temu uznany w jubileuszowym wydaniu zestawienia Billboard Hot 100 z okazji 60. rocznicy istnienia za żeński singiel wszech czasów.

Od marzeń do czynów

Diane Eve Warren nie pochodzi z muzykalnej rodziny, ale właśnie w muzyce dostrzegała swoje powołanie. Nie potrafi sobie przypomnieć, w którym momencie się pojawiło, ale doskonale pamięta jedno ze swoich pierwszych marzeń – to o pojawieniu się tuż pod nazwiskiem artysty wykonującego jej utwór. Z prawdziwym uwielbieniem dziecięcymi oczami patrzyła na największych songwriterów w dziejach. Carole King, Paul McCartney czy Irving Berlin to tylko niektórzy z nich. Nie interesowały ją typowe zajęcia nastolatków. „Kiedy moi rówieśnicy chodzili na randki, ja pisałam piosenki”, wyznała. Nigdy nie stworzyła planu „B”, który miał wejść w życie w razie niepowodzenia w karierze songwriterki. Nie wierzyła, że może jej się nie udać. Miała rację.

Witamy w branży muzycznej

Do swojej pracowni w Los Angeles od ponad siedemnastu lat nie wpuściła nikogo. Przeklina jak kierowca ciężarówki, a towarzyszem jej życia jest kot o imieniu Mouse. Twierdzi, że nie nadaje się do związków. To wyznanie może dziwić zwłaszcza, kiedy pomyśli się o tym, że to właśnie Diane Warren napisała i skomponowała nominowaną do Oscara piosenkę „I Don’t Wanna Miss A Thing” Aerosmith czy „Unbreak My Heart” dla Toni Braxton. „Nigdy w życiu nie przeżyłam takiej miłości, o jakiej piszę w swoich piosenkach”, dodaje.

We własnych utworach rzadko odwołuje się do osobistych przeżyć i doświadczeń. „Because You Loved Me”, który wykonała Céline Dion, jest jednym z niewielu, w którym Warren odsłania samą siebie. Napisana w 1996 roku kompozycja to jej hołd wobec ojca, który całkowicie wspierał córkę w jej dążeniach.

W roli głównej: muzyka

„Chcę tylko, by ktoś śpiewał moje piosenki”. To skromne wyznanie Violet Sanford, granej przez Piper Perabo w filmie „Coyote Ugly”. Równie dobrze mogłaby te słowa powiedzieć Diane Warren. Jej utwory stanowią sporą część soundtracku dla produkcji w reż. Davida NcNally’ego. Singiel “Can’t Fight the Moonlight”, podbijający wtedy listy przebojów na całym świecie, został utworem przewodnim tego filmu. W 2002 roku, kiedy film „Coyote Ugly” wchodził na ekrany kin, Diane Warren miała już na swoim koncie kilka utworów stworzonych właśnie na potrzeby filmów. Pierwszą tego typu piosenką, która odniosła znaczący sukces, była „Nothing’s Gonna Stop Us Now” wykonana przez grupę Starship. Kompozycja została utworem przewodnim w filmie „Mannequin” i zdobyła nominację do Oscara w 1988 roku.

Śpiewać nie każdy… powinien

Jak twierdzi, nie zawstydza sobą artystów, którzy wykonują jej piosenki. Uważa, że każdy potrafi zaśpiewać lepiej niż ona sama. To właśnie brak umiejętności wokalnych songwriterki początkowo zniechęcił Cher do nagrania „If I Could Turn Back Time”. Jak przyznała w jednym z wywiadów: „Diane Warren nagrała demo i to było okropne, chociaż naprawdę ją uwielbiam. W końcu powiedziała: „zapłacę Ci za to wykonanie”. A jeśli ona to proponuje, to mowa o dużych pieniądzach. Odpowiedziałam: „Jeśli chcesz za to zapłacić, naprawdę musisz w to wierzyć. Zrobię to. Dwa podejścia i już to miałyśmy.”

Pizza, kot i Donald Trump

Songwriterka nie ukrywa, że pozycja, na którą zapracowała, pozwala jej na wiele. Polityka czy kwestia praw zwierząt to dziedziny, w których potrafi być niezwykle dosadna i bezpośrednia. Podobnie jak wielu Amerykanów, Warren również jest zaniepokojona sytuacją w Stanach Zjednoczonych. Songwriterka nie należy do zwolenników Donalda Trumpa i prowadzonej przez niego polityki, czego wyraz daje w swoich ostrych komentarzach. Mimo pełnego zaangażowania chociażby w obronę praw zwierząt, artystka potrafi zachować dystans. Od lat jest wegetarianką, ale jej celem jest przejście na weganizm. Przeszkodą w realizacji tego postanowienia jest, jak twierdzi Warren, pizza – bez sera zupełnie niejadalna. Zapytana przez Larry’ego Kinga o to, kto jest dla niej wzorem, rozbawiona odpowiedziała: „Mój kot, ponieważ nigdy nie bierze niczego na poważnie”.

Nie do zatrzymania

Dziś pracuje nawet szesnaście godzin dziennie, a gdziekolwiek jest – ma przy sobie keyboard. Wciąż nie potrafi czytać nut i twierdzi, że nadal nie napisała najważniejszego utworu w swojej karierze. Dostrzega, jak zmienia się przemysł muzyczny, w którym działa nieprzerwanie od ponad trzydziestu lat. Ze smutkiem zauważa wady ery streamingu, a z nostalgią patrzy wstecz na cały proces, który finalnie prowadził do powstania piosenki. Z żalem żegna kolejnych wielkich artystów jak Whitney Houston czy Prince. 7 września obchodziła swoje urodziny. „Chciałabym, aby w branży muzycznej było więcej mądrych ludzi, którzy podejmują ważne decyzje” – tak brzmiało jedno z jej życzeń.

Chcesz poznać lepiej wielkie gwiazdy muzyki? Przeczytaj nasz materiał o Arethcie Franklin oraz kultowej polskiej artystce Korze.