Czy filmy mogą leczyć?

20 lipca 2018, Wiktoria Kowalewska

Kultura

Gdy mamy zły nastrój, bądź nie wiemy, jak poradzić sobie z danym problemem, szukamy pomocy na różne sposoby. Jeden z nich chcielibyśmy wam przedstawić. Jest on bezpieczny i nie trzeba nawet wychodzić z domu. Zacznijmy filmoterapię.

Recepta na… seans w kinie

Jej początki można datować na okres po II wojnie światowej, kiedy powracającym z frontu żołnierzom puszczano filmy, które miały im pomóc walczyć z depresją. Około 10 lat później zaczęły powstawać Dyskusyjne Kluby Filmowe, by pogłębiać wiedzę na temat sztuki filmowej. Jednak dostarczyły one również dyskusji na tematy osobiste, gdyż widzowie wymieniali się refleksjami oraz przeżyciami po seansach. Udowodniło to, że filmy w bardzo dużym stopniu mogą na nas wpływać, więc czemu też i nie leczyć.

Pod koniec XX wieku Amerykanie sformułowali klasyczną definicję: „metoda terapeutyczna polegająca na poleceniu przez terapeutę filmu”. Inaczej mówiąc, filmoterapia to połączenie kina z psychologią, które pozwala zagłębić się w naszą psychikę i przeanalizować zachowania oraz uczucia.

Filmoterapia, czyli jak się leczyć filmami?

Niekiedy podczas seansów odczuwamy smutek, strach czy radość. Dzieje się tak dlatego, że budzą one w nas wspomnienia i  emocjonalnie reagujemy naszą osobowością. Potrafimy współodczuwać z bohaterami, ponieważ identyfikujemy się z ich charakterami czy sytuacjami, w jakich się znaleźli. . Kiedy rozmawiamy o postaciach, tak naprawdę możemy mówić o nas samych, co będzie kluczowe w uporaniu się z kłopotami, gdyż „film może pomóc widzowi w przeżywaniu trudnych emocji”, jak twierdzi psycholożka, Jolanta Pisarek.

Niektórzy terapeuci zalecają oglądanie określonych filmów, które mogą nam pomóc w trudnych sytuacjach. Dlatego po seansach warto wymienić się z innymi refleksjami nad filmem, choć jest też możliwość przeprowadzenia filmoterapii samemu. Wystarczy, że nastawimy się na emocjonalny odbiór seansu, a po obejrzeniu rozważymy z kim się utożsamialiśmy i dlaczego oraz co i kiedy nas poruszyło.

Uzdrowienia szukaj w kinie

Czołowy filmoterapeuta amerykański, Gary Solomon, proponuje m.in. „Pretty Woman”, wskazując na terapeutyczne motywy o tym, że marzenia się spełniają, a „miłość może nam się przydarzyć zawsze i wszędzie.”. Niestety nie każdego ten film poruszy. Dobór właściwego seansu nie jest prosty. Filmoterapii nie powinno się zaczynać od filmu, tylko od widza, jego sytuacji, wrażliwości czy filmowych preferencji.

Film jest cennym narzędziem w pracy terapeutycznej, lecz nie istnieje określona lista propozycji do filmoterapii. Poniższe przykłady mogą stanowić inspirację. Gdy mamy świetny humor, bądź tylko gorszy dzień, warto postawić na komedie, które rozbawią nas do łez, np. „Żywot Briana”, „Jak rozpętałem II wojnę światową”, „Taxi”, „Deadpool” czy „Nietykalni”. Natomiast w sytuacji, gdy musimy uporać się z problemem, lepiej postawić na trudniejszy film.

Subiektywna lista filmów „terapeutycznych”

#1 „Przerwana lekcja muzyki”

Film o poszukiwaniu własnego „ja”, który pomaga zrozumieć siebie oraz uporządkować swoje priorytety i życie.

#2 „W pogoni za szczęściem”

Tytuł mówi sam za siebie; dlaczego warto podążać za marzeniami i nawet, gdy wszystko jest przeciwko nam, walczyć o nie.

#3 „Między słowami”, bądź „Spragnieni miłości”

Filmy o samotności (nawet osób będących w związkach), które pozwalają zrozumieć, jak bardzo potrzebny jest nam drugi człowiek.

#4 „Buntownik z wyboru”

Fabuła może być bliska wszystkim tym, którzy obawiają się utraty wolności i stłamszenia przez schematy, a bunt stanowi tu walkę o przetrwanie i niezależność.

#5 „W głowie się nie mieści”

Wizualizacja emocji w formie animacji Pixara, ułatwiająca zagłębienie się w psychikę oraz zrozumienie swoich uczuć i zachowań.

#6 „Nebraska”

Opowieść o relacji ojca z synem oraz o przemijaniu, czyli film który zwraca uwagę na wartość rodziny oraz ulotność czasu, gdzie trzeba się zmierzyć z przeszłością.

#7 „Życie, jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową”

Temat, który skłania do rozrachunku ze swoim życiem oraz zaakceptowania faktu przemijalności i śmierci.

#8 „Osiem i pół”

Obraz mówiący o kryzysie twórczym, który może przytrafić się każdemu artyście. Przez film można  zrozumieć, że aby odnaleźć wenę, najlepiej jest zagłębić się w swoją podświadomość, będącą drogowskazem.

 

Filmy mogą nie tylko leczyć. Mogą też inspirować. Oto lista produkcji, po obejrzeniu których zechcesz ruszyć w podróż.