Kino mistrza Ingmara Bergmana – Top 10

23 października 2018, Jacek Górecki

Kultura

Na początku października minęła setna rocznica urodzin mistrza kina Ingmara Bergmana. Wielki szwedzki geniusz obrazu zapisał się niezliczoną ilością wybitnych tytułów w historii kina. Sam Woody Allen nie tylko czerpał nieraz z jego kina inspirację, ale i uważa, że większego od Bergmana nie ma. I jak się można domyślać, za tym geniuszem stoi ciężkie życie. Wielokrotnie wystawiany był na próbę. Oto jego historia kina!

#1 Fanny i Aleksander

Historia Ingmara Bergmana to jedna z najbardziej tajemniczych opowieści w dziejach kina. Wszystko dlatego, że jego pochodzenie od zawsze budziło zainteresowanie. Wiadomo było, że pochodzi on z rodziny, której głową był pastor Eric Bergman. To późniejszy kapelan szwedzkiej rodziny królewskiej, z którym dorastający Bergman miał wiele konfliktów. W ostateczności zbuntował się, rzucił szkołę i udał się w świat filmu. Skomplikowaną relację rodzinną pokazał chociażby w pamiętnym „Fanny i Aleksander”, gdzie po śmierci ojca dwójka rodzeństwa zostaje terroryzowana przez nowego męża matki.

#2 Twarzą w twarz

Bergman nigdy nie krył tego, że podobną przemoc przeżył sam na własnej skórze. Jego ojciec, pastor Eric miał żelazne zasady i stosował w domu dyscyplinę, a za jej złamanie, surowe kary. Jedną z nich było zamykanie na wiele godzin kilkuletniego chłopca w szafie. Tę scenę pokazał w filmie „Twarzą w twarz”. Nominowana do Oscara Liv Ullmann wciela się tam w postaci psycholożki cierpiącej na silną depresję, która jest wynikiem ciężkiego dzieciństwa.

#3 Wieczór kuglarzy

Ale przyszły mistrz kina domową traumę szybko potrafił okiełznać. Już w wieku 9 lat zafascynowany światem teatru i cyrku tworzył pierwsze spektakle lalkowe. Do tego etapu życia, a właściwie fascynacji światem cyrku nawiązuje jego film „Wieczór kuglarzy”. To obraz opowiadający o właścicielu cyrku „Alberti”, który po latach życia w trasie pełnej ubóstwa wraca do opuszczonej wcześniej żony i dzieci.

#4 Deszcz pada na naszą miłość

Obok Luisa Buñuela czy Federico Felliniego, Bergman to najważniejszy twórca kina artystycznego, skomplikowanego, poszukującego, mocno zakorzenionego we własnych traumach. Twórca, którego nie da się opisać wybierając jeden czy nawet dziesięć filmów. Przez wszystkie lata swojej drogi zawodowej Ingmar Bergman nakręcił 40 filmów i wyreżyserował ponad 140 spektakli teatralnych, w tym tytuły na podstawie Gombrowicza, Ibsena, Mozarta czy Strindberga. Jego pierwszym filmem był obraz “Deszcz pada na naszą miłość” z 1946 roku. Opowieść o uczuciu, które zostaje wystawione na próbę przez wpływ i sprzeciw lokalnej społeczności, w której żyją bohaterowie.

#5 Jesienna sonata

Równie zawiłą i pełną traum relację z rodzicem reżyser przedstawia w “Jesiennej sonacie”, w której fenomenalnie partnerowały sobie Ingrid Bergman i Liv Ullmann. Ta opowieść z Chopinem w tle jest mocno zbliżona do życia reżysera. Wielka mistrzyni, pianistka Charlotte, po latach podróżowania po świecie za karierą i kolejnymi mężczyznami, powraca w rodzinnej strony do córek, które przez lata zaniedbywała. Jedną z nich jest niepełnosprawne intelektualnie dziecko, które niegdyś umieściła w zakładzie psychiatrycznym, by móc nie przerywać swojej kariery.

#6 Szepty i krzyki

Tym co go niszczyło była jego niewierność, a właściwie miłość do kobiet, których zawsze w życiu Ingmara było o wiele za dużo. Przy tym wszystkim cierpiały też inne kobiety: żony, kochanki, muzy, wielkie gwiazdy filmowe, z którymi wdawał się w romanse, żeby wspomnieć chociażby Bergman i Ullmann. Poza tym także fanki, dziennikarki, garderobiane, tancerki. One go kochały, a on kochał je. Jednak ogromnie wszystkich tym ranił, szczególnie swoje dzieci, których miał dziewięcioro, i to z sześcioma różnymi kobietami. Ten portret kobiet szczególnie intensywnie namalował w kolejnym swoim arcydziele “Szepty i krzyki”, gdzie z racji choroby jednej z sióstr, dochodzi do spotkania dawno nie spotykanego rodzeństwa.

#7 Persona

Miłości Ingmar nigdy nie potrafił odpowiednio przekazać, przynajmniej nie tym, którzy jej potrzebowali w danym momencie. Często wspominały to jego dzieci, które z bólem przyznawały, iż ojca praktycznie nie znają. Znają go tylko z jego filmów, jako jednego z najwybitniejszych reżyserów w historii kina. On zaczął je poznawać dopiero na łożu śmierci, w ostatnich latach, kiedy zresztą sam tego potrzebował. Swą bezradność mistrz przepięknie sportretował w głośnej „Personie”, gdzie opowiada o niej przez pryzmat bohaterki, aktorki teatralnej, która buntując się przeciwko otaczającemu ją światu, traci głos.

#8 Jak w zwierciadle

Toksyczny dom, ostre, wręcz brutalne wychowanie, niestałe relacje z kobietami, często zapędzały go w złe stany emocjonalne. Nie był łatwym we współpracy twórcą, był emocjonalnym tyranem, który na wszystkich się wyżywał. Jak przyznał w jednym z wywiadów: „W swoich filmach toczę walkę z własnymi demonami.” O tych demonach opowiada w obrazie „Jak w zwierciadle”, gdzie główną bohaterkę, graną przez Harriet Andersson wkłada w ciało schizofreniczki, którą dotykają kolejne ataki.

#9 Tam gdzie rosną poziomki

Tym co rzuciło nowe światło na narodziny Ingmara Bergmana, a także prawdopodobnie na jego śmierć Bergman był list który otrzymał przed śmiercią. Konkretnie trzy tygodnie wcześniej dotarła do niego zaadresowana wiadomość od niejakiej Louise Tillberg, pisarki literatury dziecięcej i malarki. W napisanej dość lakonicznej wiadomości sugerowała ona niezwykłe podobieństwo do jej ojca Holgera Tillberga, restauratora z Nynäshamn. Temat rozmyślań nad własnym życiem, a przy tym i rozliczania go Bergman podejmował bardzo często, chociażby w wybitnym dziele „Tam gdzie rosną poziomki”.

#10 Siódma pieczęć

Wszystkie tropy wskazują na to, iż dziecka, które urodziła „matka” Bergmana zmarło w dniu narodzin na panującą ówcześnie Hiszpankę. By to zataić, pastor pochował je w ukryciu. W zamian miał wręczyć jej podmienione dziecko, które w podobnym czasie urodziła mu jedna z wielu kochanek. Trzeba przyznać, że jest dość skomplikowana historia. Podobnie, niełatwe w odbiorze są filmy Ingmara. Na koniec wspomnijmy chyba najważniejszy z nich, czyli „Siódmą pieczęć”. To pełna metafor i symboliki opowieść o rycerzu, który pojedynkuje się ze śmiercią o własne życie.

Co warto obejrzeć tej jesieni w kinie? Oto nasze typy!