Z planu teledysku na plan… filmowy. Czy muzycy w filmach grają „śpiewająco”?

23 listopada 2018, Katarzyna Turowicz

Kultura

Muzycy w filmach to nie żadna nowość. Kilka miesięcy temu w sequelu musicalu „Mamma Mia” w rolę Ruby Sheridan wcieliła się Cher. A już za kilka dni na ekrany polskich kin trafi film „A Star is Born” z Lady Gagą w roli głównej (sprawdźcie swoją wiedzę o tej oryginalnej artystce w naszym quizie). Historia kinematografii zna wiele filmów, w których pojawiają się artyści świata muzyki. Oceniamy jak sobie radzą muzycy w filmach.

#1 Wpływ księżyca (reż. Norman Jewison, 1988)

Obiektywy kamer właściwie od początku kariery towarzyszą Cher, ale nie to zapewniło jej Oscara. Ten przyszedł w 1988 r. za sprawą głównej roli żeńskiej w filmie „Wpływ księżyca”. To historia żyjącej we włoskiej dzielnicy Nowego Jorku rodziny Castorini, która właśnie wchodzi w poważny zakręt życiowy. W tym samym czasie 37-letnia Loretta (Cher) zaręcza się po raz drugi. Kiedy po nagłym wyjeździe narzeczonego do umierającej matki na Sycylię, bohaterka musi zaprosić na ślub jego brata (Nicolas Cage), sytuacja zaczyna się komplikować.

#2 Bodyguard (reż. Mick Jackson, 1992)

Tak mogło wyglądać jej życie – światła reflektorów, ogromna sława, ale też psychopaci czyhający na nią, kiedy schodziła ze sceny i stale strzegący jej bezpieczeństwa, ale nie spokoju, ochroniarze. Whitney Houston – odtwórczyni głównej roli piosenkarki Rachel Marron – przez dwa lata wahała się zanim ostatecznie przyjęła ten angaż. Przekonał ją do tego dopiero Kevin Costner, który wcielił się w postać tytułowego „bodyguarda” chroniącego życia gwiazdy, jej syna i siostry. Fenomenalną produkcję w reż. Micka Jacksona dopełnia doskonała ścieżka dźwiękowa – do dziś sprzedana w ponad 17 milionach egzemplarzy, z której pochodzą takie utwory jak „Queen of the Night”, „I Have Nothing” czy „I Will Always Love You”.

#3 Syreny (reż. Richard Benjamin, 1990)

Data 22 listopada 1963 r. nierozłącznie wiąże się z zamachem na prezydenta USA, Johna F. Kennedy’ego. Tak wygląda amerykański świat, kiedy rozpoczyna się akcja filmu „Syreny”. Nastoletnia Charlotte (Winona Ryder) ponownie pakuje walizki młodszej siostry, Kate (Christina Ricci), swoje i matki po tym, jak kolejny przelotny romans tej ostatniej, Rachel Flax (znakomita kreacja Cher), kończy się fiaskiem. Przypadek sprawia, że trzyosobowa rodzina wyrusza do Oklahomy. To właśnie w tym mieście każda z trzech dziewczyn przewartościuje swoje życie i odnajdzie właściwie sobie miejsce w tej nietypowej dotąd rodzinie. Na pewno pamiętacie ten słynny kawałek z tego filmu:

Choć rola Rachel Flax w „Syrenach” nie przyniosła Cher wielkich nominacji czy nagród, to nie sposób nie docenić jej gry aktorskiej właśnie w produkcji w reż. Richarda Benjamina. Na przestrzeni dekad, w swojej muzyce przemycała pewną dozę smutku. Tu podobnie, pod powłoką komedii, groteskowości postać Rachel za sprawą Cher kryje w sobie dramat matki nie potrafiącej odnaleźć się w swojej roli, kurczowo trzymającej się szaleństw młodości, którą jednocześnie odbiera swojej nastoletniej córce. Choć nie da się zrozumieć wielu zachowań Rachel Flax, to nie trudno nie zgodzić się z jej słowami: Don’t be ridiculous. A real woman is never too old.

#4 Evita (reż. Alan Parker, 1996)

Kiedy w 1996 r. na ekrany kin wchodziła kolejna ekranizacja historii Evy Perón – argentyńskiej księżnej Diany, Madonna miała już na swoim koncie role w takich filmach jak „Kim jest ta dziewczyna?”, „Rozpaczliwie poszukując Susan” czy „Dick Tracy”. Żadna z nich nie przyniosła jej uznania ze strony środowiska filmowego ani spełnienia jej aktorskiej ambicji. Wtedy pojawiła się wywalczona liczącym kilka stron listem do reżysera, Alana Parkera, i teledyskiem do „Take a Bow” jako formy castingu tytułowa rola w musicalu „Evita”. Jak się później okazało – kreacja niezwykle wymagająca – chociażby wielu lekcji śpiewu, które Madonna pobierała w swoim życiu po raz pierwszy. Jak się finalnie okazało – opłacało się, bo wykonanie kompozycji „Don’t Cry For Me Argentina” na balkonie jako pożegnanie z ukochaną Argentyną, a jednocześnie z własnym życiem, jest jednym z najbardziej poruszających momentów tego filmu. Rola Evy Perón przyniosła Madonnie też estymę – artystka zdobyła Złotego Globa.

#5 Czarownice z Eastwick (reż. George Miller, 1988)

Lista produkcji filmowych, w których zagrała Cher, wydaje się nie mieć końca – koniecznie przyjrzyjcie się postaci tej niebanalnej artystki i początków jej kariery w naszym artykule. Pominięcie tu filmu „Czarownice z Eastwick” byłoby jeszcze większym błędem, zwłaszcza że u boku artystki zagrały takie osobowości jak Susan Sarandon, Michelle Pfeiffer i Jack Nicholson. To surrealistyczna opowieść ze współczesnym diabłem, który ma niewiele wspólnego z bułhakowskim szatanem, od której trudno jest się uwolnić.

#6 Przedstawienie (reż. Donald Cammel, 1970)

Odważny jak na tamte czasy film w reż. Donalda Cammela nawet dziś momentami szokuje. Dekadencka atmosfera lat 70. minionego stulecia, gangsterskie porachunki i rockowy półświatek sprawiają, że „Przedstawienie” na długo zapada w pamięć. To także filmowy debiut Micka Jaggera i początek kolejnych problemów w zespole The Rolling Stones. Te ostatnie pojawiły się za sprawą relacji, jaka zaistniała między Jaggerem a jego filmową partnerką – Anitą Pallenberg, wtedy dziewczyną Keitha Richardsa. Wiele lat później gitarzysta Stonesów zapytany o tę produkcję, odpowiedział: Najlepsza rzecz, jaką [Cammel] kiedykolwiek zrobił, oprócz tego, że się zastrzelił.

#7 Song to Song (reż. Terrence Mallick, 2017)

Nie od dziś wiadomo, że Terrence Mallick to twórca wymagający od swego odbiorcy skupienia, powagi i pełnego oddania się obrazowi. Nie inaczej jest w przypadku filmu „Song to Song”. Mająca swoją premierę rok temu produkcja to przede wszystkim oszczędne ujęcia i dialogi, które nigdy nie zostają wypowiedziane przez bohaterów na głos. Inaczej ma się to w przypadku artystek, które w tym filmie zagrały same siebie – niezwykle osobiste wyznanie Patti Smith, opowieść Lykke Li czy oddana scenie Florence Welch.