Typujemy nominacje do Oscarów 2019

28 września 2018, Jacek Górecki

Kultura

Niby zostało jeszcze pięć miesięcy do corocznej ceremonii rozdania nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej. Niby to tylko Oscary, które często niesłusznie pomijają filmy zasługujące na laury, a nagradzają przeciętne produkcje. Ale wiadomo o gustach i guścikach się już nie rozmawia, za to w typowanie zabawić się można, tym bardziej, że „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego może sporo namieszać! Przy okazji tworzy się lista filmów, które tej jesieni i zimy w polskich kinach trzeba zobaczyć.

To całe typowanie jest oczywiście formą zabawy, którą większość portali filmowych praktykuje na całym świecie. Chodzi przede wszystkim o miłość do dobrego kina, a kto ostatecznie otrzyma nominację, a później statuetkę to już wypadkowa wielu czynników, no i promocji, która z roku na rok jest szalenie ważna. W tym roku w kategorii najlepszy film może wydarzyć się coś przełomowego. Mianowicie spore szansę na nominację ma „Czarna pantera” futurystyczno-naukowy przebój na podstawie serii komiksów Marvela. Jeśli tak się stanie, będzie to pierwsze tak duże wyróżnienie dla całej serii sfilmowanych komiksów. Poza tym istotny jest też fakt, że spora część obsady i twórców to Afroamerykanie. Ten przełom, który następuje, widać też przy kolejnych kandydatach. Bowiem “Czarne bractwo” Spike’a Lee, „Wdowy” Steve’a McQueena oraz „If Beale Street Could Talk” Barry Jenkinsa zostały właśnie stworzone przez czarnoskórych reżyserów.

Ten progres w hermetycznej Akademii Filmowej widać też na przykładzie kolejny mocnych kandydatów na nominacje. Spore szanse ma obraz nagrodzony Złotym Lwem w Wenecji – „Roma” meksykanina Alfonso Cuarona o konflikcie społecznej hierarchii służących pochodzących z indiańskiego ludu Misteków. Również po festiwalu w Wenecji do czołówki dobił kostiumowy film greckiego reżysera Yorgosa Lanhimosa. Twórca takich świetnych filmów jak „Kieł” i “Alpy” tym razem zaprasza nas do Anglii XVIII wieku, by przyjrzeć się rządom schorowanej królowej Anny. Wśród twórców nieanglojęzycznych spore szanse ma także Paweł Pawlikowski i „Zimna wojna”. Niby wydaje się to niemożliwe, a jednak wierzymy, że wszystko może się zdarzyć. W końcu ponownie polskie kino niesamowicie liczy się na świecie!

Pozostali bardzo mocni kandydaci to nowy ulubieniec Hollywood, twórca „Whiplash” oraz “La La Land” Damien Chazelle za film “Pierwszy człowiek” i Peter Farrelly za „Green Book”. Niespodziewanie ogromne laury i entuzjastyczne recenzje otrzymuje także debiut reżyserski aktora Bradleya Coopera. Jego nowa wersja musicalu „Narodziny gwiazdy” z Lady Gagą w roli głównej również może sporo namieszać, przynajmniej na pewno w liczbie zdobytych nominacji.

FILM

Nasze typy:

  • Czarne bractwo
  • Czarna pantera
  • Green book
  • If Beale Street Could Talk
  • Narodziny gwiazdy
  • Pierwszy człowiek
  • Roma
  • The Favourite
  • Wdowy
  • Zimna Wojna

REŻYSER

Nasze typy:

  • Alfonso Cuaron – Roma
  • Barry Jenkins – If Beale Street Could Talk
  • Bradley Cooper – Narodziny gwiazdy
  • Spike Lee – Czarne braterstwo
  • Steve McQueen – Wdowy

Ten rok może być upragnionym momentem dla Glenn Close – jednej z najwybitniejszej aktorek w historii kina i teatru. Aktorka nominowana do nagrody była już sześć razy, z czego co najmniej w dwóch przypadkach powinna wyjść z nagrodą. Tak było w przypadku jej wybitnych kreacji w „Fatalnym zauroczeniu” i “Niebezpiecznych związkach”. W tym roku zagrała tytułową żonę, która żyje w cieniu swojego męża, pisarza, laureata nagrody Nobla. Oprócz Close spore szansę ma jeszcze Lady Gaga, która tuż po takich legendarnych wokalistkach jak Barbra Streisand i Cher ma szansę być kolejną z aktorską nagrodą Akademii Filmowej. Dalej typujemy Olivię Collman za rolę królowej Anny i Violę Davis za „Wdowy”. Czy szansę ma Joanna Kulig za „Zimną Wojnę”? Chyba jeszcze nigdy żadna polska aktorka nie była tego tak blisko i tego jej życzymy!

Jeśli chodzi o panów, to chyba w tym roku najtrudniejsza do wytypowania kategoria, bowiem nie ma jeszcze zdecydowanego kandydata, a ci, którzy byli jeszcze parę tygodni temu brani za pewnego zwycięzcę, jak Ryan Gosling za „Pierwszego człowieka” czy Christian Bale za „Backseat”, po umiarkowanych recenzjach filmów spadli z podium. Niemniej dajemy szansę Goslingowi, który po „La La Land” może po raz kolejny się wybić za udział w filmie Chazelle. Idąc dalej, mamy Viggo Mortensena za „Green book”, film o przyjaźni czarnoskórego muzyka jazzowego i jego białego szofera oraz Steve’a Carella, który w “Beautiful boy” gra ojca mierzącego się z kłopotami dorastającego syna. Zupełnie inny przypadek jest z Robertem Redfordem, który jak ogłosił, żegna się z aktorstwem rolą w filmie „Gentleman z rewolwerem”. Może to sprytna droga po wymarzonego złotego kolegę, którego Redford nigdy nie otrzymał za swoje liczne wybitne rolę, tylko raz jedyny za reżyserię.

AKTORKA

Nasze typy:

  • Glenn Close – Żona
  • Joanna Kulig – Zimna Wojna
  • Lady Gaga – Narodziny gwiazdy
  • Olivia Collman – The Favourite
  • Viola Davis – Wdowy

AKTOR

Nasze typy:

  • Bradley Cooper – Narodziny gwiazdy
  • Robert Redford – Gentleman z rewolwerem
  • Ryan Gosling – Pierwszy człowiek
  • Steve Carell – Beautiful boy
  • Viggo Mortensen – Green Book

W kategoriach drugoplanowych zawsze jest trudniej, bowiem doskonałych epizodów i mniejszych ról zawsze więcej. Największe szansę ma Amy Adams, która w ciągu ostatnich dziesięciu lat ma szansę na szóstą nominację i może pierwszą statuetkę. Wszystko za sprawą roli w filmie „Backseat”, gdzie Adams wciela się w Lynne Cheney, żony wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych Dicka Cheneya. Zagrażać jej może Rachel Weisz za rolę Sarah Churchill w obrazie „The Favourite”, Regina King za „If Beale Street Could Talk”, a nawet chińska aktorka Michelle Yeoh za kreację w filmie „Bajecznie bogaci Azjaci” oraz Nicole Kidman za „Boy Erased”, gdzie wciela się w role konserwatywnej, mocno wierzącej matki, która dowiaduje się o homoseksualizmie swojego syna.

Jeśli chodzi o męskie rozdanie, to chyba nie było jeszcze takiej edycji Oscarów, żeby w jednej kategorii przeważali aktorzy czarnoskórzy. I tak Daniel Kaluuya, Mahershala Ali, Michael B. Jordan są mocnymi graczami w tej kategorii, notabene ten ostatni ma szansę na wyróżnienie za rolę w adaptacji komiksu, co właściwie się praktycznie nie zdarza. Pozostali to Sam Elliott za „Narodziny gwiazdy” i Timothee Chalamet, który zeszłoroczną rolą w filmie „Tamte noce, tamte dni” rozkochał w sobie pół świata, a swój talent potwierdza w świetnie przyjętym „Beautiful boy”, gdzie zagrał zbuntowanego nastolatka zmagającego się z uzależnieniem.

AKTORKA DRUGOPLANOWA

Nasze typy:

  • Amy Adams – Backseat
  • Michelle Yeoh – Szalenie bogaci Azjaci
  • Nicole Kidman – Boy Erased
  • Rachel Weisz – The Favourite
  • Regina King – If Beale Street Could Talk

AKTOR DRUGOPLANOWY

Nasze typy:

  • Daniel Kaluuya – Wdowy
  • Mahershala Ali – Green Book
  • Michael B. Jordan – Czarna pantera
  • Timothee Chalamet – Beautiful Boy
  • Sam Elliott – Narodziny gwiazdy

FILM NIEANGLOJĘZYCZNY

Do festiwalu filmowego w Wenecji było wręcz pewne, że w przyszłym roku Oscar dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego powędruje po raz drugi do Polski i Pawła Pawlikowskiego, ale sporo namieszał nam Alfonso Cuaron. Jego „Roma” już zdobyła największe laury na festiwalu w Wenecji i Toronto. Teraz droga po złoto jest znacznie prostsza. Świetne recenzje i szanse według amerykańskich krytyków i znawców ma jeszcze belgijski film “Dziewczyna”, libański “Capernaum” Nadine Labaki, reżyserki hitowego “Karmelu” oraz tegoroczny laureat Złotej Palmy, japoński reżyser Hirokazu Koreeda za „Złodziejaszki”. Pomóc ma mu w tym nie tylko wielka nagroda na najważniejszym festiwalu filmowym, ale także przyszłoroczny film, który obecnie kręci. Będzie to pierwsza w długoletniej już karierze reżysera produkcja z wielkimi nazwiskami kina jak: Ethan Hawke, Juliette Binoche oraz Catherine Deneuve.

Nasze typy:

  • Capernaum – Liban
  • Dziewczyna – Belgia
  • Roma – Meksyk
  • Zimna wojna – Polska
  • Złodziejaszki – Japonia

ZDJĘCIA:

Wszelkie inne kategorie, w tym kategorie techniczne pominęliśmy, skupiając się na tych głównych. Ale wyjątek zrobiliśmy dla kategorii operatorskiej, bowiem w niej po raz drugi szansę na nominację ma Łukasz Żal za zdjęcia do „Zimnej wojny” Pawlikowskiego. Oczywiście głównymi kandydatami są autorzy zdjęć do trzech najgłośniejszych filmów tego roku: „First Man”, „Wdowy” i “If Beale Street Could Talk”. Szansę ma także kameralna “Roma”, w której za zdjęcia odpowiada sam Alfonso Cuaron, co jest dość rzadko spotykane, by ten sam twórca zdobył nominację za reżyserię i zdjęcia i miał szansę na wygraną.

Nasze typy:

  • First Man – Linus Sandgren
  • If Beale Street Could Talk – James Paxton
  • Wdowy – Sean Bobbit
  • Roma – Alfonso Cuaron
  • Zimna wojna – Łukasz Żal