Pomysł na weekend: w Polsce Króla Maciusia

28 listopada 2018, Jacek Górecki

Kultura

Kiedy przychodzi do zderzenia się z niepogodą, tracimy siły i brakuje pomysłów na aktywne spędzanie czasu. Wychodzimy wam na szybko z pomocą i zamiast ulegać promocjom w galeriach handlowych, całkowicie za darmo polecamy wam wizytę całymi rodzinami w Polin – Muzeum Historii Żydów Polskich. Odbywa się tam wystawa W Polsce Króla Maciusia”.

Powód tego spotkania jest wyjątkowy, bowiem podobnie jak w wielu miejscach kulturalnych na naszej mapie, także i w Polin obchodzi się 100-lecie odzyskania niepodległości Polski. Ale żeby was nie przerazić, nie będzie to kolejna lekcja historii, która zamiast hipnotyzować i wciągać, raczej powoduje, że to wszystko się nam odbija i szybko nudzi. Pomysł, z jakim proponuje zderzyć się muzeum przy okazji tych ważnych obchodów jest fantastyczny. To międzypokoleniowa rozmowa, angażującą młodych i starszych gości. Wspólnie poruszą oni tematy wolności w państwie, a także współodpowiedzialności za jego tworzenie.

Król Maciuś na dzisiejsze czasy

Datę odbudowy państwa Muzeum Polin przypomina dzięki niezwykłej postaci, jaką był Janusz Kroczak. To pedagog i społecznik, prekursor praw dziecka oraz przede wszystkim autor fantastycznego świata z powieści „Król Maciuś Pierwszy”. Jak mówi współkuratorka wystawy Tamara Sztyma: „Korczak pisał ją pragnąc wyjaśnić dzieciom, jakie są mechanizmy sprawowania władzy oraz jak wielki trud i odpowiedzialność wiążą się z rządzeniem państwem. Podobnie jest teraz, kiedy w momencie obchodów odzyskania niepodległości, w setną rocznicę tego wydarzenia, muzeum Polin zaprasza „dużych i małych dorosłych” do refleksji nad tym, czym jest wolność, odpowiedzialność i demokratyczne państwo.

Jak jest w Polsce Króla Maciusia?

Wystawa „W Polsce Króla Maciusia” zaczyna się od ekspozycji historycznej i filmu animowanego o tym, co wydarzyło się 100 lat temu. Dalej przechodzi się do świata fantazji, w którym zwiedzający dosłownie „wejdą” do książki „Król Maciuś Pierwszy”. Tam zapoznają się z jej narracją i głównymi problemami nurtującymi małego bohatera.

Na wystawie znajdziemy także przestrzeń poświęconą dwudziestoleciu międzywojennemu. Uwagę zwracają oryginalne obiekty. Są to przedmioty użytkowe funkcjonujące na pograniczu wielkiej historii, rekwizyty codzienności, często związane z pełnieniem różnych funkcji lub świadczące o przynależności do różnych grup w społeczeństwie.

Wystawa, która daje do myślenia

Całości towarzyszy też niezwykła instalacja artystki Izy Rutkowskiej. Oddała ona głos dzieciom w rozmowie o tym, kto dba o państwo na co dzień. Co istotne, jak podkreślają kuratorki, wystawa, na którą zaprasza Muzeum Polin, nie da nikomu gotowych odpowiedzi. Skłoni ona raczej do zastanowienia się nad przeszłością i rzeczywistością, w której żyjemy. W taką niepogodę to nie tylko obowiązkowa lekcja do nadrobienia, ale i niesamowita frajda. Zapraszamy!

Zobaczcie co jeszcze ciekawego dzieje się obecnie w kulturze!