Polska sklejona na kolanie

30 lipca 2018, Jacek Górecki

Kultura

W warszawskiej Leica 6×7 Gallery małe poruszenie. Wszystko za sprawą nowo otwartej wystawy z pracami Alicji Białej, która pokazuje Polskę „sklejoną na kacu i kolanie”. To jest mocne, robi wrażenie, ale przeraża zarazem!

To, że obecne czasy mobilizują twórców i skłaniają do wypowiedzi czy komentowania rzeczywistości, nie jest niczym nowym. W końcu bardzo często w historii sztuki to właśnie wydarzenia polityczne, konflikty czy wojny inspirowały artystów i były powodem do dialogu. Nie ma co ukrywać, że takie zadanie spełnia także sztuka. By komentować, pobudzać do  dyskusji albo w ostateczności, rozbudzać tych, którzy uśpieni, żyją w jakiejś bańce. Nasze biało-czerwone pole, również jest do tego idealnym pretekstem, czego dowodem są premiery ostatnich miesięcy. W tym czasie powstało wiele istotnych spektakli, filmów czy książek. Niepokojąca rzeczywistość wkracza także do sztuki, czego dowodem są prace Alicji Białej.

Bez obrazy

Całe to wydarzenie swoją inaugurację miało 26 lipca w warszawskiej Leica 6×7 Gallery na ulicy Mysiej. Na wystawę z serii „Polska” składają się motywy czy symbole próbujące sportretować naszą zbiorową tożsamość, tożsamość tego kraju. Całość powstała w formie fotokolażu; zdjęć z Internetu i wycinków prasowych, które łapią naszą codzienność i pokazują problemy, z którymi się zmagamy. O samej wystawie „Polska” artystka mówi tak: “pocięta i poklejona byle jak, na kacu, na kolanie, chaotycznie. I nie wiadomo, jakim cudem jeszcze się trzyma”. Fotomontaże Alicji Białej jako „wycinanki polskie” powstawały niezależnie od wierszy Marcina Świetlickiego, jako oddzielne narracje, by ostatecznie połączyć się w książkę wydaną w tym roku przez Wydawnictwo Wolno. Kontynuacją „wycinanek polskich” stał się projekt „Polska bez obrazy”, nawiązujący do obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości.

Sztuka w drodze

Artystka, a także ilustratorka i graficzka ukończyła Via University College oraz The Copenhagen School of Design and Technology w Danii. Obecnie kontynuuje edukację na The Royal College of Art w Londynie. Jej liczne pracy czy murale podróżują właściwie po całym świecie, począwszy od krajów Europy, w tym Polski, po USA, Meksyk, Chiny, Australię. Te podróżujące prace są zresztą bardzo istotne dla Białej. Odwołując się do tradycji peregrynacji, artystka zainicjowała podróże wybranych prac po kraju. W akcję włączyło się wiele osób, także ze świata kultury i polityki. Wizerunki odwiedziły m.in. Krystynę Jandę, Olgę Tokarczuk, Katarzynę Nosowską, Roberta Biedronia.

Powiedziałbym, że wystawa w Leica Gallery to coś dla odważnych, bo co niektórzy mogą się oburzyć. Zresztą jeden portal już zdążył okrzyknąć ją manifestem politycznym i kontrowersyjną dominacją stereotypów. No cóż, może nie tyle o odwagę chodzi, a o świadomość rzeczywistości, którą Alicja Biała skleja perfekcyjnie.

Wystawa w Leica Gallery otwarta na zwiedzających do 22 września 2018 roku. Sprawdźcie to, bo naprawdę warto!

Sprawdźcie jakie jeszcze wydarzenia kulturalne warto nadrobić!