Aretha Franklin. Odeszła królowa

17 sierpnia 2018, Jacek Górecki

Kulturaludzie

Autorytety i mistrzowie odchodzą z tego świata, jakby przed czymś rozsądnie uciekali. Niedawno  żegnaliśmy Korę (pisaliśmy o niej w tym artykule), teraz Arethę Franklin, niekwestionowaną królową muzyki soul, chociaż w jej przypadku nie było ograniczeń gatunkowych. Artystka zaglądała do jazzu, disco, funku, a nawet muzyki house czy rocka. Jej piosenki zawsze były świeże i aktualne. I tutaj nie chodzi o żadne rankingi. To po prostu porcja wyśmienitych piosenek, które potwierdzają wielkość Arethy Franklin. Posłuchaj jej z nami!

#1

1960: Today I Sing The Blues

Choć pierwszą płytę Aretha Franklin nagrała w 1956 roku, mając zaledwie czternaście lat, to profesjonalny kontrakt podpisała już trzy lata później z wytwórnią CBS. Wychowana na muzyce gospel i zafascynowana muzyką blues, zaczęła śpiewać. Tak narodziła się prekursorka muzyki soul.

#2

1967: Respect

Początek lat 60. to była niekończąca się trasa koncertowa dla młodej Arethy. Grała bluesa w niewielkich knajpkach na Zachodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. W międzyczasie nagrywała płytę za płytą, nabierając wielkiej pewności siebie.

#3

1967: (You Make Me Feel Like) A Natural Woman

Przełom nastąpił w 1967 roku, kiedy to artystka wydała aż cztery albumy, a wśród nich “I Never Loved a Man the Way I Love You”, z którego pochodzą przeboje takie jak „Respect” czy „Chain of Fools”. W 2003 album został sklasyfikowany na 83. miejscu listy 500 albumów wszech czasów magazynu Rolling Stone.

#4

1967: Chain of Fools

Narodziny legendy były wielkim objawieniem, Aretha nagrywała przebój za przebojem. Muzyka soul zaczęła się rozrastać dzięki jej namaszczeniu i być niezwykle znacząca. Całkowitym przeciwieństwem było jej życie prywatne, w którym zmagała się uzależnieniem od alkoholu, narkotyków i niebezpieczną otyłością.

#5

1968: Ain’t No Way

Rok po wydaniu wspomnianej przełomowej płyty, Aretha Franklin sięga jeszcze wyżej i wydaje kolejne dwa legendarne dziś albumy: “Lady Soul” oraz “Aretha Now”. W tekstach wciąż wraca do niełatwego dzieciństwa. Gdy miała sześć lat opuściła ją matka, a w wieku dwunastu lat zaszła w ciążę.

 #6

1968: Think

Liczba jej przebojów jest porażająca. Aretha Franklin nagrała ponad czterdzieści studyjnych albumów, za które otrzymała uznanie krytyków i fanów. Sprzedała ponad 70 milionów płyt i zapisała się w muzyce kilkunastoma evergreenami. Jest także pierwszą kobietą zaproszoną do Rock and Roll Hall of Fame oraz laureatką dwudziestu nagród Grammy.

 #7

1968: I Say a Little Prayer

Modlitwa dla Arethy zawsze była wybawieniem. Pochodziła zresztą z religijnego domu, ojciec, Clarence LaVaughn Franklin, był baptystycznym kaznodzieją. Muzyka gospel była jej pierwszą podróżą, wypełniała dom rodzinny. Jedną z najbardziej znanych piosenek w tym gatunku jest z pewnością „I Say a Little Prayer”, która tak naprawdę należała do Dionne Warwick. Nagrała ten hit rok przed Arethą Franklin.

#8

1971: Spanish Harlem

Uzależnienia od alkoholu, narkotyków czy papierosów, których królowa wypalała trzy paczki dziennie, to nie jedyne używki. Franklin słynęła z dość silnego uzależnienia od seksu. Nie miała szczęścia do facetów, a jej małżeństwo z producentem Tedem White’m było istnym koszmarem, które opierało się na podlewanej alkoholem przemocy psychicznej i fizycznej. Pierwszą dwójkę dzieci Aretha urodziła przed piętnastym rokiem życia.

#9

1973: Day Dreaming

Lata 70. nie były łaskawe dla dojrzałej już Arethy. Wówczas zaczęło mocno królować disco i cały ten świat cekinów i blichtru. Franklin była wierna przez lata swojemu spokojnemu graniu. Zresztą to był okres, kiedy powstały jej przepiękne ballady „Day Dreaming” oraz „Angel”.

 #10

1974: Angel

Mimo wszystko, kiedy jej gwiazda delikatnie zaczęła blednąć, Aretha zdecydowała się ulec modzie. I to chyba jedyny przypadek w jej karierze, gdy muzyka, w tym przypadku disco, była jej zdecydowanie obca. Pod koniec lat 70. nagrała jeden album w tym nurcie, o którym szybko zapomniano. Nadchodziła kolejna dekada.

#11

1982: Jump It

Aretha na muzykę znalazła sposób dopiero w latach 80. kiedy to disco odeszło w niepamięć, a wraz z pojawieniem się Michaela Jacksona, Chaki Khan czy Prince’a ukształtowało się coś na wzór współczesnego r’n’b. To była jej druga młodość i niezwykle udana taneczna odsłona. Pierwszym hitem w nowej dekadzie był z pewnością bujający kawałek „Jump It”.

#12

1983: Get it right

Na fali lekko funkowych brzmień Aretha Franklin dalej podróżowała przez dekadę tanecznym krokiem wraz z dużo młodszymi kolegami. Zgarniała kolejne nagrody Grammy, wydawała album za albumem i nagrywała takie perełki jak „Get it right”.

#13

1986: Freeway of Love

Końcówka lat 80. była dla artystki bardzo owocna. Aretha wciąż eksperymentowała z muzyką. Nagrała nawet jeden nieco rockowy album, na fali popularności tego gatunku. Ale tworzyła wówczas też dużo duetów m.in.: z Whitney Houston, George’m Michaelem czy Eltonem Johnem. U tego ostatniego zagrała swój ostatni koncert, w listopadzie 2017 w Nowym Jorku na gali fundacji wspierającej walkę z AIDS.

#14

1994: A Deeper Love

Początek lat 90. to wielkie zmiany w muzyce. Najpierw przez pierwsze lata królował gatunek new jack swing, na który skusiła się również Franklin, a później mocno zaczęła wkraczać elektronika. „A Deeper Love” pochodzi z albumu kompilacyjnego, ale proszę to zobaczyć. Dojrzała już Aretha w szarej dresowej bluzie jak dziewczyna z sąsiedztwa rozkręca house’ową imprezę!

#15

1998: Rose is still a rose

Aretha aktywna zawodowo była niemal do końca i zawsze podążała za muzyką. Parę lat temu nagrała przeróbkę „Rolling in the Deep” Adele. Ale ostatnią znaczącą płytą królowej była „Rose is sill a rose” z 1998 roku, wyprodukowana przez ówczesnych królujących w muzyce: Lauryn Hill oraz P. Diddy. Aretha na niej miesza soul z r’n’b i hip-hopem. Jest dokładanie taka jak czarna muzyka w tamtym okresie. I to była wielkość Franklin, przez niemal sześć dekad jej muzyka była świeża i aktualna.