Jak będą wyglądać elektryczne auta przyszłości?

13 lutego 2018, Marek Wieliński

Motoryzacja

Coraz częściej mówimy, że przyszłość jest już dziś. Bez wątpienia, zaczyna się właśnie teraz. W motoryzacyjnym świecie są nią samochody elektryczne. Wszystkie liczące się, globalne koncerny motoryzacyjne zapowiadają w najbliższych latach pełną elektryfikację swoich produktów. Nie inaczej jest w przypadku jednego z największych, globalnych graczy, jakim jest Grupa Volkswagena. Do 2025 roku koncern zamierza stać się wiodącym dostawcą aut elektrycznych, tworzonych zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju.

Premiery samochodów elektrycznych

Na światowych salonach samochodowych w 2017 roku mogliśmy podziwiać trzy nowe, koncepcyjne pojazdy elektryczne z serii I.D.: kompaktowego I.D., przestronnego I.D. BUZZ, stanowiącego współczesną interpretację legendarnego „Bulika” oraz SUV-a o nazwie I.D. CROZZ. Wszystkie powstały na nowej platformie konstrukcyjnej MEB, stworzonej specjalnie dla samochodów z napędem elektrycznym.

Do 2025 roku Volkswagen planuje sprzedawać rocznie milion aut elektrycznych. Pierwszym z rodziny I.D., przeznaczonym do sprzedaży w Europie będzie model kompaktowy, natomiast na rynku USA i w Chinach, jako pierwszy w ofercie znajdzie się SUV, I.D. CROZZ. Pierwsze egzemplarze I.D. zaczną zjeżdżać z taśm fabryki w Zwickau w Saksonii pod koniec 2019 roku – czyli tam, gdzie produkowano niegdyś Trabanta – jeden z najmniej przyjaznych środowisku samochodów w historii.

W ciągu pięciu lat na całym świecie rozpocznie się produkcja 32 modeli, należących do różnych marek koncernu, skonstruowanych na nowej platformie MEB. Tylko marka Volkswagen do 2022 roku będzie oferować ponad 20 aut elektrycznych, a w ciągu najbliższych 5 lat wyda na ich rozwój 6 mld euro. Do roku 2020 roku na platformie MEB ma powstać ponad 100 000 Volkswagenów. Umożliwia ona montaż silników elektrycznych o różnej mocy i płaskich akumulatorów w podłodze, stosowanie najnowszych technologii i oprogramowania.

alt

Kompaktowy I.D. – pierwszy pełny elektryk Volkswagena

W pełni naładowana bateria wystarczy mu na przejechanie nawet 600 km. Ma rozmiary Golfa, ale w środku oferuje tyle miejsca, co Passat. To efekt umieszczenia napędu elektrycznego równolegle do osi pojazdu oraz akumulatorów o dużej pojemności w podłodze. Tak samo będzie w przypadku pozostałych modeli z rodziny I.D., ponieważ modułowa platforma MEB umożliwia kompleksowe konstruowanie – od kompaktów, aż po siedmiomiejscowe SUV-y.

Cechą wspólną wszystkich modeli I.D. będzie zastosowanie wydajnych komputerów z centralnym układem sterowania, które w każdej chwili można aktualizować i poddawać upgrade’owi. Staną się one podstawą do wprowadzenia nowych cyfrowych usług, które ułatwią codzienne życie. W ramach usługi Home-Net, model I.D. będzie można połączyć z domową siecią komputerową. Ponadto, od 2025 roku I.D. będzie mógł jeździć autonomicznie. Jeżeli kierowca przytrzyma przez trzy sekundy logo VW na kierownicy, samochód przejdzie w tryb „I.D. Pilot” i przejmie sterowanie pojazdem. Dzięki aplikacji Digital Key w smartfonie – I.D. rozpozna, kto będzie jechać, ustawi fotel kierowcy, włączy odpowiednią muzykę, przygotuje dane kontaktowe rodziny, znajomych i partnerów biznesowych. Każda osoba będzie mieć swój osobisty profil.

alt

W ramach wspólnego projektu z amerykańskim koncernem Adobe, do użytkowników mediów społecznościowych będzie kierowana indywidualna informacja o modelach z rodziny I.D., sprofilowana pod kątem konkretnego odbiorcy, dostępna na nowym portalu internetowym Volkswagena. Zanim jeszcze klient odwiedzi salon sprzedaży, dzięki wirtualnej rzeczywistości będzie mógł zapoznać się z nowymi pojazdami.

Wszystko to już „za chwilę”, bo w 2020 roku. W nowym I.D. znajdą się niesamowite, elektroniczne gadżety. We współpracy z IBM, powstają tzw. „Predictive We Services”. Cyfrowy asystent „Watson”, podczas jazdy wyszukuje w Internecie miejsca potencjalnych zakupów czy restauracje, prezentuje je kierowcy, a po słownym poleceniu rezerwuje miejsce w lokalu.

I.D. Crozz – pierwszy elektryczny CUV

I.D. Crozz, Crossover Utility Vehicle – czyli CUV, łączy charakter SUV-a z sylwetką coupe. Jest w stanie pokonać 500 km z maksymalną prędkością 180 km/h. System szybkiego ładowania o mocy 150 KW (DC), umożliwia napełnienie jego baterii do 80 proc. w ciągu 30 min. Koncepcja wnętrza przywodzi na myśl znanego już nam SUVa, Tiguana Allspace. Po aktywacji w pełni automatycznego trybu „I.D.Pilot”, wielofunkcyjna kierownica I.D. Crozz cofa się w kierunku tablicy rozdzielczej i łączy się w jedną całość z Active Info Display. Dzięki aktywnemu systemowi filtrów, jakość powietrza we wnętrzu będzie się utrzymywać na stałym, wysokim poziomie.

alt

I.D. Buzz – samobieżny ogórek przyszłości

To pierwszy na świecie, elektryczny bus z autonomicznym trybem jazdy. Ma osiem siedzeń i dwa bagażniki – jeden z przodu, drugi z tyłu. Zamiast reflektorów – diodowe „oczy”, które otwiera zaraz po uruchomieniu silnika, „spoglądające” w kierunku jazdy. Jeżeli zaobserwuje pieszych na krawędzi jezdni, kieruje swój “wzrok” na nich. Zasięg to 600 km. W dodatku, może być ładowany indukcyjnie. Wewnętrzna część jego kierownicy nie ma ramion i przycisków, stanowiąc rodzaj panelu haptycznego – z reagującymi na dotyk polami. I.D. Buzz Pilot będzie sterowany przy użyciu AR Head-up Display. Wskazówki systemu i nawigacji, będą wyświetlane wirtualnie – w odległości 7 – 15 m przed samochodem.

We współpracy z firmą NVIDIA – I.D. BUZZ za kilka lat ma zostać wyposażony w funkcję „inteligentnego kierowcy”. Chodzi o zastosowanie sztucznej inteligencji oraz technologii „głębokiego uczenia”. Pokładowy system będzie zdolny do rozpoznawania głosu, gestów, twarzy i elementów rozszerzonej rzeczywistości. Można go doskonalić przez cały cykl życia samochodu, aktualizując oprogramowanie i dodając nowe funkcje. Sam będzie oceniać sytuację na drodze, analizować zachowanie innych uczestników ruchu i na tej podstawie, podejmować właściwe decyzje.

alt

altSedric – najwyższy stopień autonomicznej jazdy

To pierwszy, zaprezentowany w 2017 roku na salonach w Szanghaju i Frankfurcie, samoprowadzący się samochód Volkswagena, stworzony do jazdy autonomicznej na poziomie 5. Do kierowania nim w ogóle nie jest potrzebny człowiek. Jednobryłowy Sedric z wielkimi, rozsuwanymi drzwiami nie ma kierowcy, pedałów, ani deski rozdzielczej. W założeniu, pojazd miałby być dostępny w systemie carsharingu. Za dotknięciem przycisku, można go będzie przywołać z innej lokalizacji. Na miejsce dojedzie oczywiście sam. Volkswagen przewidział także konfigurowaną wersję, do wyłącznego użytku właścicieli, ponieważ zakłada, że w przyszłości niektórzy z nas nadal będą kupować samochody.

alt

MOIA – elektryczny minibus do ride-poolingu

Zaprezentowany pod koniec ubiegłego roku w Berlinie, elektryczny bus, może przewieźć sześciu pasażerów i jest pomysłem na to, jak zmniejszyć natężenie ruchu w centrach wielkich miast. Akumulatory zapewniają mu zasięg 300 km, ich naładowanie do 80 proc. trwa 30 min. Pojazd powstał w ramach przedsięwzięcia „One Milion Cars off the Road”. Jeszcze w tym roku w Hamburgu rozpocznie się tworzenie infrastruktury, związanej z przedsięwzięciem. Na ulicach miasta pojawi się około 200 takich samochodów. Za pomocą aplikacji będzie można zamówić lub zarezerwować auto, a system znajdzie osoby, które chcą jechać w tym samym kierunku.

alt

altJuż wkrótce, flagowy Volkswagen I.D.?

Rodzina elektrycznych Volkswagenów I.D. stopniowo będzie się powiększać. Chodzi o stworzenie kompletnej gamy pojazdów na prąd. Dlatego już w marcu, na Salonie Samochodowym w Genewie ma zostać zaprezentowana zupełnie nowa, koncepcyjna limuzyna – flagowy model serii I.D.

Przyszłość? To już dziś, a wszystko wskazuje na to, że dla motoryzacji są nią elektryczne auta.