Mondial Paris Motor Show 2018: to jeszcze nie koniec!

29 października 2018, Marek Wieliński

Motoryzacja

Co dwa lata stolica Francji – na przemian z Frankfurtem – zamienia się w stolicę europejskiej, a nawet więcej – światowej motoryzacji. Tegoroczna edycja z pewnością była inna niż wszystkie. Jeszcze nigdy przedtem z pokazywania swoich premier w Paryżu nie zrezygnowało tak wielu motoryzacyjnych gigantów. W stolicy Francji zabrakło kilkunastu marek – między innymi Volkswagena. Pomimo tego, tegoroczny Salon Samochodowy w Paryżu nie zawiódł pod względem liczby premier i ich znaczenia dla świata motoryzacji.

z Paryża, Marek Wieliński

Coraz częściej w kuluarach mówi się, że być może to koniec wielkiej motoryzacyjnej imprezy w Paryżu. W tym roku padł smutny rekord i na początku października w stolicy Francji nie zaprezentowało się ponad 10 światowych koncernów samochodowych. Zainteresowanie targami ze strony marek spada i być może dojdzie do sytuacji, w której samochodowi potentaci całkowicie zrezygnują z tej formy prezentacji najnowszych samochodów – albo postawią na jedną, dużą imprezę, np. coroczny Salon Samochodowy w Genewie. Ponadto, środek ciężkości światowej motoryzacji stopniowo przenosi się z Europy do Azji. Stąd coraz większe znaczenie i coraz większa liczba światowych premier, np. na Salonie Samochodowym w Szanghaju.

Zanim to jednak nastąpi, nie spodziewałbym się szybkiego końca Paris Motor Show. Przypuszczam, że za dwa lata znów spotkają się tu światowe koncerny, ludzie z branży, dziennikarze i tłumy zwiedzających. W 120. rocznicę imprezy, skrócono też czas jej trwania z 16 do 11 dni. Pomimo to, tegoroczne targi samochodowe odbywające się w pawilonach wystawienniczych Porte de Versailles w Paryżu odwiedził 1 mln zwiedzających. Oznacza to, że pod tym względem impreza pozostaje jedną z największych tego typu na świecie, przyciągając szerszą publiczność niż konkurencyjne targi we Frankfurcie (810 000 zwiedzających w 2017 roku) i Genewa Motor Show (660 000 zwiedzających w roku 2018).

Tyle na temat samej imprezy. Czas na kilka słów o jednych z najciekawszych samochodowych premier, które mogliśmy w tym roku oglądać w Paryżu. Polaków najbardziej zainteresuje z pewnością jeden z nich – zbudowany według całkowicie nowej koncepcji następca popularnej Škody Rapid.

Audi e-tron

Swoją europejską premierę w Paryżu miał pięknie narysowany przez naszego rodaka, Kamila Łabanowicza, pierwszy w pełni elektryczny SUV Audi. Po więcej na temat naszego człowieka w Ingolstadt odsyłam do naszej rozmowy z Kamilem Łabanowiczem.

Audi e-tron wyróżnia się umieszczonymi na wysięgnikach kamerami, którymi zastąpiono boczne lusterka. To naprawdę potężny SUV, nieznacznie tylko krótszy od modelu Q8. Jego bagażnik ma pojemność 660 l. Źródłem napędu są dwa silniki elektryczne napędzające przednią i tylną oś. Ich łączna moc to 408 KM, a maksymalny moment obrotowy – aż 664 Nm. Sprint do setki trwa 5,7 s., a prędkość maksymalna to 200 km/h. Zasięg na jednym ładowaniu, które można wykonać w 30 min to maksymalnie ok. 400 km.

Audi SQ2

Mocna wersja małego SUV-a ma silnik 2.0 o mocy 300 KM i 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Do 100 km/h rozpędza się w 4,8 s., a prędkość maksymalną ograniczono do 250 km/h. Zawieszenie obniżono o 2 cm. Z zewnątrz wyróżnia się spojlerami i unikalnym, błękitnym lakierem.

Porsche Macan FL

Zewnętrznie mniejszy SUV Porsche upodobnił się do najnowszych modeli w gamie niemieckiej marki i otrzymał nowe kolory nadwozia. Tylne lampy połączono charakterystycznym diodowym pasem oświetlenia. Nowe jest również wnętrze ze sportową kierownicą GT i umieszczonym na niej pokrętłem zmiany trybów jazdy oraz przyciskiem Sport Response. Na liście wyposażenia znalazł się asystent jazdy w korku z adaptacyjnym tempomatem, zdolnym półautonomicznie prowadzić auto z prędkością do 60 km/h. System nie tylko przyspiesza i hamuje oraz sam rusza i zatrzymuje auto, ale też podąża za poprzedzającymi pojazdami.

Porsche 911 Speedster Concept

Choć to samochód koncepcyjny – z okazji 70-lecia marki, doczeka się wersji produkcyjnej w limitowanej do 1948 egzemplarzy serii. To nawiązanie do klasycznych Speedsterów – Porsche 356, które na drogach pojawiły się w 1948 roku. To odchudzona, sportowa maszyna. Nie znajdziemy w niej radia i klimatyzacji, fotele są z włókna węglowego. Pod maską 4-litrowy bokser o mocy 500 KM, który kręci się do 9000 obr/min., połączony z 6-stopniową, manualną skrzynią – i żadnej turbosprężarki. Miejsca są tylko dwa. Za fotelami jest charakterystyczna pokrywa z włókien węglowych z dwoma wybrzuszeniami. Zamiast składanego dachu – lekka osłona, którą można założyć w razie deszczu.

Seat Tarraco

Bliźniaczy model Škody Kodiaq jest pierwszym modelem w nowej stylistyce hiszpańskiej marki. Podobnie jak w Škodzie, do wyboru jest odmiana 5- i 7-osobowa. Bagażnik ma pojemność 760 litrów. Pod maską znajdzie się wkrótce hybryda plug-in o mocy 210 KM i maksymalnym momencie 400 Nm. Na razie są tam klasyczne silniki TSI i TDI o mocach od 150 do 190 KM. Całość utrzymana w typowej stylistyce SEATa.

Skoda Kodiaq RS

Paryski salon był również miejscem premiery najszybszego 7-miejscowego SUV-a na Nurburgringu. Pod maską Škody Kodiaq RS znalazł się diesel 2.0 BiTDI o mocy 240 KM, zaopatrzony w dwie turbosprężarki i generujący 500 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Napęd trafia na wszystkie koła, a w utrzymaniu tego dużego i szybkiego SUV-a na drodze pomaga adaptacyjne zawieszenie.

Škoda Vision RS Hybrid

Na stoisku czeskiej marki mogliśmy oglądać premierę atrakcyjnie wyglądającego, kompaktowego hatchbacka o sportowych liniach. Żaden przedstawiciel marki nie chciał mi tego oficjalnie potwierdzić, lecz dziś już wiadomo, że zgodnie z przewidywaniami – byliśmy tam świadkami premiery modelu Rapid. Nowy samochód będzie oferowany pod nazwą Scala, a jego produkcyjną wersję zobaczmy zapewne w 2019 roku na Salonie Samochodowym w Genewie.

Vision RS Hybrid wykorzystuje płytę podłogową A0 MQB, nieco mniejszą od tej, na której powstaje Volkswagen Golf. Pomimo to, jest do niego zbliżony wymiarami. Napęd hybrydowy konceptu składa się z silnika benzynowego 1.5 TSI (150 KM) i elektrycznego (120 KM). Łączna moc systemowa to 345 KM. Przyspieszenie do setki trwa 7,1 s. Ciekawostką w koncepcyjnym modelu był maty podłogowe, wykonane z ekologicznego materiału o nazwie Piniatex, czyli… włókien liści ananasa.

To oczywiście nie wszystkie nowości, które można było oglądać w Paryżu. Więcej o najciekawszych z nich oraz wymienionych tu samochodach – już wkrótce na stronie mobilni.pl.