Inteligentne opony z mchu – jak to działa?

17 lipca 2018, Marek Wieliński

MotoryzacjaTechnologia

Od razu chciałoby się powiedzieć: „czego to ludzie nie wymyślą” – i wymyślili… jak może wyglądać opona przyszłości. Po pierwsze, nie będzie pneumatyczna i to wydaje się być wielce prawdopodobne. Po drugie – bardzo ekologiczna i tu zostaje ogromne pole do popisu dla inżynierów. Jak uczynić ją przyjazną środowisku? Sposoby na to mogą być różne. Oto jeden z nich. Powstały na skutek całkowitego uwolnienia inżynierskiej fantazji.  

Mogłem się o tym przekonać całkiem niedawno, podczas polskiej premiery trzech najnowszych modeli opon, przygotowanych przez firmę Goodyear. Najciekawsza z nich to model Oxygene, który po raz pierwszy można było zobaczyć na tegorocznym Salonie Samochodowym w Genewie. Mówiąc w dużym skrócie – jest to opona, wypełniona „czynnikiem organicznym”.

Tu zapewne ktoś powie: „Do brzegu, cóż to za magiczny czynnik?” Spieszę wyjaśnić. Opona Oxygene nie jest pneumatyczna i jak przystało na oponę przyszłości – wspierana przez sztuczną inteligencję. Najbardziej zaskakujący element to mech, rosnący na jej bocznej ścianie oraz fakt, że na tej oponie naprawdę da się jeździć.

Oddychająca opona z drukarki

Oxygene wyróżnia się konstrukcją nieopartą na zasadach pneumatyki. Opona powstaje w procesie trójwymiarowego druku – z gumowego proszku, pozyskanego ze starych i drobno zmielonych opon. Lekka, absorbująca wstrząsy konstrukcja jest trwałym, odpornym na przebicia rozwiązaniem, które wydłuża okres życia opony i minimalizuje problemy z jej obsługą.

Teraz największa ciekawostka. Otwarta struktura wypełnionej mchem opony pozwala na absorpcję wody z bieżnika i poprawia przyczepność na mokrej nawierzchni. Według szacunków, do 2050 roku większość ludności na świecie będzie mieszkać w miastach, co wiąże się ze znacznym obciążeniem środowiska.

I właśnie tu wkracza technologia przyszłości, bo opona Oxygene absorbuje wodę i wilgoć oraz wchłania z powietrza dwutlenek węgla, a zachodzący w mchu proces fotosyntezy powoduje uwalnianie tlenu. W mieście wielkości Paryża, w którym jeździ około 2,5 mln aut, oznaczałoby to wytwarzanie prawie 3000 ton tlenu i absorpcję ponad 4000 ton dwutlenku węgla rocznie.

To ważne, bo według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), ponad 80 proc. ludzi w aglomeracjach miejskich – na których prowadzi się pomiary jakości powietrza – jest narażona na kontakt z powietrzem, którego jakość jest poniżej dopuszczalnych norm.

Opony z mchu, które myślą

Oxygene wykorzystuje wygenerowaną w procesie fotosyntezy energię do zasilania wbudowanej w nią elektroniki – czujników, procesora sztucznej inteligencji oraz świecącego różnymi kolorami paska na ścianie opony, informującego innych użytkowników drogi o manewrach pojazdu. Świeci się, gdy samochód skręca, zmienia pas lub hamuje.

Na tym nie koniec, bo zielona opona z mchem, dzięki wbudowanym modułom sztucznej inteligencji i komunikacji światłem widzialnym – może łączyć się i działać z Internetem Rzeczy, komunikować z innymi pojazdami oraz drogową infrastrukturą. – Zastosowanie sztucznej inteligencji pozwala na łączenie różnych dziedzin w jedną całość. Można powiedzieć, że sztuczna inteligencja nabiera holistycznego charakteru, tzn. coraz więcej modułów – jak sensoryka, uczenie maszynowe – jest łączonych w jednym projekcie w systemy kontekstowe, które pozwalają na lepsze dostosowanie się produktu do warunków zewnętrznych. Ten trend jest coraz bardziej widoczny w medycynie, finansach, ale prym w tym wiedzie motoryzacja – powiedziała mi dr Aleksandra Przegalińska, futurolog i ekspert ds. sztucznej inteligencji.

Oczywiście, konstruując oponę Oxygene, nie pomyślano o tym, że – aby mogła w ogóle pomóc środowisku – musiałby na niej jeździć dosłownie… cały świat. Nikt nie powiedział też słowa o tym, jak długo mech przeżyje we wnętrzu szybko obracającej się i zalewanej wodą opony, a wreszcie nikt nie pomyślał o tym, jaki wpływ miałaby na nią np. mrozy i drogowa sól, powszechnie stosowana na naszych drogach. Pamiętajmy jednak, że jest to opona koncepcyjna – czyli, tylko i aż, demonstracja technicznych możliwości koncernu.

Niewiarygodna szybkość postępu

Czy inteligentne opony i autonomiczne pojazdy zastąpią kierowców? Wiele wskazuje na to, że niestety – tak. Na pociechę można powiedzieć, że nie stanie się to w ciągu najbliższych 10 lat. Przejdziemy najpierw przez etap mieszanego, ulicznego ruchu – w którym będą uczestniczyć również samobieżne samochody autonomiczne. Dopiero za jakiś, bliżej wciąż nieokreślony czas, komputer całkowicie wyeliminuje zza kierownicy człowieka.

Gdy ponad 120 lat temu Charles Goodyear tworzył pierwszą technologię produkcji gumy, nawet nie przypuszczał, że jego wynalazek zrewolucjonizuje nie tylko branżę motoryzacyjną, odegra także ważną rolę w transporcie lotniczym, a nawet kosmicznym. Zaledwie kilka lat temu nie dawano wiary, że opona może być czymś więcej, niż zwykłym łącznikiem pomiędzy drogą a pojazdem. Jak widać, wszystko się zmienia i dzieje w błyskawicznym tempie.

Dziś, myśląc o mobilności przyszłości, światowy koncern oponiarski stworzył prototypowe opony z mchu. W kolejnych latach Goodyear planuje skupić swoje działania na czterech kluczowych obszarach, określanych skrótem „F.A.C.E.”, a będą to: floty, autonomiczne i połączone z internetem pojazdy oraz auta elektryczne.

Opony całoroczne czy sezonowe? Jakie wy wybieracie? Napisaliśmy o tym wyborze tutaj.