Scala sukcesu – czy nowa Škoda podbije rynek?

20 grudnia 2018, Marek Wieliński

Motoryzacja

Według listopadowych danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, Škoda niezmiennie pozostaje w Polsce liderem sprzedaży samochodów z 13,12 proc. udziałem w rynku. Najchętniej kupowane modele to Octavia i Fabia. W pierwszej dziesiątce zarówno pośród klientów indywidualnych, jak i firm jest Rapid. Czeska marka słynie z samochodów o rozmiar większych, niż segment, który reprezentują. Škoda Rapid bazuje na platformie segmentu B, ale długością konkuruje z autami kompaktowymi, a pojemnością bagażnika je miażdży. Podobna pod tym względem jest zaprezentowana właśnie, nowa Škoda Scala, która zajmie miejsce Rapida.

Jednym zdaniem? To samochód na płycie nowego Volkswagena Polo, z przestronnym wnętrzem i bagażnikiem większym niż w Golfie. Premiera nowej Škody Scala odbyła się na początku grudnia w Tel Awiwie – zaledwie dwa miesiące po prezentacji Škody Vision RS Hybrid na Salonie Samochodowym w Paryżu. Marka pokazała tam atrakcyjnie wyglądającego, kompaktowego hatchbacka o sportowych liniach. Okazało się, w stolicy Francji byłem de facto świadkiem premiery następcy Rapida.

Škoda od kilku lat ma zwyczaj prezentowania na tragach samochodów koncepcyjnych, które – zamiast do muzeum – trafiają na linię produkcyjną. Tak właśnie było w przypadku konceptu Vision RS. Niemal całe elektroniczne wyposażenie, a także stylistyka karoserii i wnętrza, znalazły swoje odzwierciedlenie w wersji produkcyjnej. Tak samo, jak Vision RS – Škoda Scala wykorzystuje płytę podłogową A0 MQB, na której powstaje m. in. nowy Volkswagen Polo, ale… jest dłuższa od Golfa.

Pod maską konceptu Vision RS był napęd hybrydowy, połączenie benzynowego silnika 1.5 TSI o mocy 150 KM i elektrycznego o mocy 120 KM. Łączna moc systemowa zestawu to 345 KM. Przyspieszenie do setki zajmuje 7,1 s. Tak szybkiej i mocnej Škody Scala – przynajmniej na razie, nie będzie. Ciekawostką w koncepcyjnym modelu był maty podłogowe, wykonane z ekologicznego materiału Piniatex, czyli… włókien liści ananasa.

Jaka to Scala?

Intensywne prace badawczo-rozwojowe nad nowym modelem zajęły trzy lata. Prototypy pokonały ponad 2 mln km jazd próbnych. Choć Škoda Scala dzieli platformę z Volkswagenem Polo, jest od niego o całe 31 cm dłuższa. O 10 cm wyprzedziła pod tym względem nawet kompaktowego Volkswagena Golfa.

Ma aż 4,36 m długości i rozstaw osi 2,65 m, szerokość 1,79 m oraz wysokość 1,47 m. Bagażnik Scali ma pojemność 467 l. To aż o 87 l więcej niż Golf. Po złożeniu tylnej kanapy, do dyspozycji jest 1410 l przestrzeni ładunkowej. Zarówno z przodu, jak i z tyłu, miejsce i swobodę będą mieć nawet bardzo wysocy pasażerowie. Pod tym względem Scala jest kontynuacją koncepcji znanej z Rapida.

Klimatyczne wnętrze

Pod każdym innym, wyznacza nowy kierunek rozwoju czeskiej marki, oferując najnowsze rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa, dostępne do tej pory dla samochodów z klasy premium oraz wyposażenie typu infotainment z płaskim, przypominającym tablet ekranem o przekątnej 9,2 cala, którego nie powstydziłyby się samochody marki Audi. Analogowe zegary zastąpił – dostępny jako opcja, ponad 10-calowy, tzw. wirtualny kokpit z możliwością personalizacji ustawień. W wyposażeniu jest również np. panoramiczny szklany dach i tzw. ambientowe podświetlenie, dyskretnie dekorujące nocą wnętrze.

To również nowa jakość pod względem stylistycznym i klasy materiałów zastosowanych do wykończenia wnętrza. Wyższy poziom pod każdym względem. Właśnie tą drogą chce podążać Škoda i takie będą jej kolejne, nowe modele.

Bezpieczeństwo na szczycie listy

Standardem w nowej Škodzie Scala są reflektory LED. Na pokładzie znalazły się też systemy wspomagające parkowanie, zmianę pasa ruchu i monitorujące odległość od poprzedzającego pojazdu, jak: PARK ASSIST, FRONT ASSIST, LANE ASSIST, CREW PROTECT ASSIST, czy LANE CHANGING ASSIST. Wszystko po to, by Scala była jednym z najbezpieczniejszych samochodów w swoim segmencie.

Crew Protect Assist to jedno z ciekawszych rozwiązań. Jego zadaniem jest ochrona kierowcy i pasażerów, gdy dojdzie do kolizji. Automatycznie zamyka wszystkie okna i napina pasy bezpieczeństwa. Ochronę podróżnym zapewnia też dziewięć poduszek powietrznych i hamulec antykolizyjny MULTICOLLISION BRAKE. W standardzie są montowane systemy LANE ASSIST i FRONT ASSIST, zapobiegające wypadkom i niebezpiecznym sytuacjom na drodze.

FRONT ASSIST odpowiada za monitorowanie przestrzeni przed autem i w razie zagrożenia, automatycznie uruchamia hamulce. Asystent pasa ruchu LANE ASSIST zabezpiecza przed nieumyślną zmianą pasa. Jeśli kierowca zacznie zmieniać pas bez włączonego wcześniej kierunkowskazu, system skontruje kierunek jazdy i nada ostrzegawczy sygnał. Za dopłatą Scala może też sama parkować z pomocą systemu PARK ASSIST.

Jednym z najnowocześniejszych systemów jest czujnik monitorowania martwego pola nowej generacji o nazwie SIDE ASSIST, który może ostrzec kierowcę przed wyprzedzającym go pojazdem lub takim, który znajduje się poza zasięgiem wzroku. W porównaniu do podobnie działającego czujnika martwego pola BLIND SPOT DETECT, którego zasięg wynosi do 20 m – SIDE ASSIST jest w stanie wykryć samochody z odległości 70 m. Całość uzupełnia REAR TRAFFIC ALERT, system ostrzegający kierowcę o przejeżdżających z tyłu pojazdach podczas cofania. W razie braku reakcji na zagrożenie i sygnał dźwiękowy, automatycznie uruchomi hamulce.

Aktywny tempomat ACC jest w stanie utrzymywać stałą i bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu w czasie jazdy z prędkością do 210 km/h. Podobnie jak w bogato wyposażonych wersjach Volkswagena i Audi, możemy regulować twardość zawieszenia. W przypadku Scali do wyboru są dwa tryby jego pracy: Normal i Sport.

Co pod maską i kiedy w sprzedaży?

Na razie nie znajdziemy tam hybrydy ani silnika elektrycznego, lecz konstrukcyjnie platforma A0 MQB jest już gotowa na takie napędy. Scala debiutuje z klasycznymi silnikami spalinowymi, trzema benzynowymi 1.0 TSI w wersjach o mocy 95 lub 115 KM i 1.5 TSI o mocy 150 KM z 6-biegową skrzynią manualną lub 7-biegową DSG. W gamie jest również jeden, spełniający najnowsze normy silnik Diesla 1.6 TDI o mocy 115 KM i maksymalnym momencie obrotowym 250 Nm.

W salonach samochód pojawi się wiosną 2019 roku, oferując więcej przestrzeni niż Golf i technologie z najnowszego Volkswagena Polo. Jeżeli tylko będą dostępne za cenę, zbliżoną do dotychczasowego Rapida, ogromna skala sukcesu najnowszej Škody jest murowana.