Najmocniejszy w historii Volkswagen Golf GTI

26 lipca 2018, Marek Wieliński

Motoryzacja

Światowa premiera tego modelu nieprzypadkowo odbyła się nad austriackim jeziorem Wörthersee. Co roku ściągają tam fani szybkich samochodów i tuningu. Odbywa się tam również zlot miłośników GTI. To idealne miejsce, by pokazać najszybszego Golfa GTI, jaki kiedykolwiek powstał – model TCR Concept. Ta unikalna, szybka sportowa wersja jednego z najpopularniejszych, kompaktowych samochodów na świecie, już pod koniec roku pojawi się w sprzedaży.

Tych, którym w żyłach zamiast krwi płynie benzyna, nie będzie trzeba specjalnie namawiać. Malkontentów pomoże przekonać moc 290 KM i maksymalna prędkość 264 km/h. Volkswagen Golf GTI TCR wywodzi się wprost z samochodowych wyścigów. Dynamiczną jazdę ułatwi szybka, montowana w standardzie, dwusprzęgłowa 7-biegowa przekładnia DSG i blokada mechanizmu różnicowego.

Drogową wersję samochodu wyścigowego z międzynarodowej serii TCR o tej samej nazwie, zaprezentowano podczas legendarnego spotkania miłośników GTI w Reifnitz nad Wörthersee w Austrii. Podczas majowej prezentacji, pokazano Golfa GTI TCR w wersji koncepcyjnej, ale wszyscy w Volkswagenie chcą, by ta wizja stała się faktem. Stąd zapowiedz wprowadzenia tego samochodu na rynek – już pod koniec roku.

Golf bez kagańca

Wygląd, moc i osiągi koncepcyjnego Golfa GTI TCR są bardzo zbliżone do tych, którymi dysponuje wyczynowa wersja tego samochodu. Oprócz mocy 290 KM, jego turbodoładowany silnik dysponuje solidnym, maksymalnym momentem obrotowym 370 Nm, który trafia w całości na przednie koła – za pośrednictwem wspomnianej już, 7-biegowej przekładni DSG z dwoma sprzęgłami.

Opisywana na początku, maksymalna prędkość wersji drogowej w wysokości 264 km/h to opcja. Do tej wartości można ją podwyższyć ze standardowego poziomu 250 km/h. W tym celu konieczne jest usunięcie elektronicznego ogranicznika. Dopiero ta pozbawiona kagańca wersja modelu TCR będzie najszybszym Golfem GTI współczesnej generacji.

Hamulce skuteczne jak w modelu wyścigowym

Sportowy charakter nowego Volkswagena podkreślają liczne detale. Wersja seryjna będzie opuszczać fabrykę w Wolfsburgu na 18-calowych, kutych obręczach kół „Belvedere”, a 19-calowe obręcze z lekkich stopów będą oferowane jako opcja. Duże koła kryją w sobie, solidnych rozmiarów nawiercane tarcze hamulcowe – po to by szybciej oddawały temperaturę i nie ulegały szybkiemu przegrzaniu.

Efekty prac nad układem hamulcowym zaskoczyły samych inżynierów. Okazało się, że skuteczność nowych hamulców w Golfie GTI TCR, który trafi do salonów sprzedaży, jest tak samo wysoka – jak tych w wyścigowym Golfie TCR. Najwyższa i najmocniejsza odmiana Golfa GTI została również wyposażona w dwie dodatkowe chłodnice, skutecznie walczące z wysoką temperaturą wzmocnionego silnika.

Czy można jeszcze bardziej sportowo?

Oczywiście, że tak. Kierowcy, którym szczególnie zależy na możliwie najlepszych osiągach i właściwościach jezdnych – mogą zamówić pakiet, który seryjnego Golfa GTI TCR przybliża o kolejny krok do samochodów, które ścigają się na torach. W jego skład – prócz usunięcia ogranicznika prędkości i nowych 19-calowych obręczy kół – wchodzi sportowe zawieszenie z adaptacyjną regulacją charakterystyki tłumienia amortyzatorów (DCC). Za dotknięciem przycisku można ją zmieniać, dostosowując do warunków drogowych, nawierzchni czy stylu jazdy.

Będzie się wyróżniać

Także z wyglądu będzie to inny samochód. Rozpoznamy go między innymi po nowym kształcie przedniego zderzaka z wyraźnie zarysowanym przednim spoilerem i tzw. splitterem. Nowe będą również przednie i tylne błotniki. Te z tyłu płynnie przechodzą w dyfuzor, kryjący w sobie końcówki rur układu wydechowego. Jest także napis „TCR”, którego tło można spersonalizować, nadając mu – typowy dla modeli GTI – wzór plastra miodu. Dzięki projektorom, umieszczonym pod bocznymi lusterkami – napis TCR wyświetla się także na asfalcie, gdy otworzymy drzwi…

We wewnętrzu czekają sportowe fotele, wykończone mieszaniną tkaniny i mikrofibry, którą pokryto również poszycie drzwi i osłonę dźwigni zmiany biegów. Kierownica otrzymała czerwone przeszycia, a na jej szczycie umieszczono charakterystyczny pasek, jak w wyścigowych i rajdowych autach. Jaką pełni rolę? Podczas wyczynowej jazdy ma pomagać kierowcy w kontrolowaniu kąta skrętu kół. Gdy na kierownicy jest czerwony lub żółty pasek, zwyczajnie – łatwiej się w tym zorientować.

Czy Golf może budzić więcej emocji?

Oczywiście, że tak. Wystarczy wybrać oferowaną już od dawna wersję R, zaopatrzoną w napęd na wszystkie koła 4Motion i 2-litrowy silnik, generujący maksymalny moment 400 Nm, moc 310 KM i przyspieszenie w 4,6 s do setki. To gwarancja największych emocji. Nie uwierzysz z jakimi prędkościami pojedziesz nim w zakrętach! Po więcej na temat tego modelu oraz całej rodziny GTI, zapraszamy do relacji z jazd trasą rajdu Monte Carlo.