Koniec z wymianą tablic rejestracyjnych?

8 sierpnia 2018, Marek Wieliński

Motoryzacja

Brak kolejek w Wydziałach Komunikacji, mniej biurokracji oraz… 180,50 zł w kieszeni. Ciekawa propozycja? Taką właśnie ma dla kierowców Ministerstwo Infrastruktury, które planuje zmianę przepisów dotyczących rejestracji pojazdów. Jak każde rozwiązanie, również i to ma swoje zalety, jak i wady. Czy polscy kierowcy pragną takiej zmiany oraz co z nią ma wspólnego znany polski raper?

Projekt nowych przepisów, które zdejmą z barków właścicieli pojazdów obowiązek wymiany tablic rejestracyjnych, ogłosiło niedawno Ministerstwo Infrastruktury. Z jednej strony kierowcy zaoszczędzą pieniądze i nerwy w urzędach. Z drugiej, oznacza to, że po tablicach rejestracyjnych nie będzie już można jednoznacznie zidentyfikować pochodzenia pojazdu. Nie będą już bowiem wskazówką z jakiego województwa i miasta przyjechał dany samochód.

Mielibyśmy więc warszawiaków na rejestracjach z Zakopanego, poznaniaków z Łomży, itd. Jeżeli zmiany wejdą w życie – kupując auto w innym mieście, nie będziemy musieli zmieniać w nim tablic. Zyskamy prawie dwieście złotych, ale stracimy identyfikację z regionem, w którym mieszkamy. Oczywiście, wymiana tablic nadal byłaby możliwa – na życzenie kupującego samochód.

Kogo dotyczy wymiana tablic rejestracyjnych?

Dziś przepisy zobowiązują kupującego używany samochód do wymiany tablic, jeżeli nabyte przez niego auto było zarejestrowane w innym województwie lub powiecie. Zostawić na aucie stare tablice rejestracyjne można tylko wtedy, jeśli było zarejestrowane na terenie tego samego powiatu. W pozostałych przypadkach, tablice musimy wymienić.

Jeżeli mieszkaniec Warszawy kupuje auto, które zostało zarejestrowane np. w Gdańsku, musi zdemontować i zanieść do urzędu stare tablice – a następnie pobrać nowe, właściwe dla gminy, w której rejestruje nowo nabyty samochód. Po zmianie przepisów, nie musiałby już tego robić.

Plusy i minusy

Rząd chce ułatwić kierowcom życie i pomóc im zaoszczędzić pieniądze. Warto jednak zaznaczyć, że oszczędności dla statystycznego obywatela byłyby symboliczne – w końcu, jak często zmieniamy samochody? Z nowego przepisu ucieszyliby się więc o wiele bardziej ci, którzy handlują autami. Po stronie plusów można zapisać, że brak wymiany tablic dodatkowo ułatwiłby weryfikację przebiegu i wypadkowej przeszłości pojazdów.

Przejdźmy zatem do drugiej wady. To czysto emocjonalna kwestia. Dla wielu kierowców jeżdżenie na „obcej” rejestracji wydaje się być nie do przyjęcia. Przyczyną może być lokalny patriotyzm, a czasem… niechęć bycia napiętnowanym. Dlaczego? W każdym województwie znajdziemy miejscowości, których mieszkańców uznaje się powszechnie za fatalnych kierowców. Gdy pojawią się w stolicy swojego województwa lub – tym bardziej – kraju, nie szczędzi im się kąśliwych uwag i wytyka każde, nawet drobne potknięcia. W Gdańsku np. niezbyt pochlebne opinie panują na temat kierowców z rejonu Kościerzyny czy Wejherowa. W Warszawie dotyczą właściwe wszystkich, którzy nie jeżdżą na warszawskich numerach.

Lokalny patriotyzm

Jazda i parkowanie z „obcymi” tablicami w niektórych przypadkach może narazić właściciela samochodu na przytyki ze strony innych kierowców. Co więcej – rejestracja z innego miasta może prowokować agresję wobec kierującego lub jego auta. Oczywiście, nie są to powszechnie spotykane przypadki, ale zdarzają się.

Czy warto?

Ministerstwa Cyfryzacji i Infrastruktury chcą, żeby po kupieniu auta w innym mieście nie trzeba było zmieniać tablic rejestracyjnych. Zmiany wiążą się z brakiem kolejek w urzędach i oszczędnością dla kierowców, lecz z drugiej strony – to także strata identyfikacji z regionem. Resorty pracują już nad pakietem zmian, które zlikwidują konieczność wymiany tablic po zakupie auta, totalnie uproszczą procedurę rejestracji pojazdów i obniżą jej koszty.

Mowa o całym pakiecie zmian, w którego składzie wymienia się m. in. rezygnację z wystawiania kart pojazdów oraz możliwość rejestracji samochodów, bez konieczności wizyty w wydziałach komunikacji. Ostateczny kształt nowych przepisów mamy poznać już we wrześniu, ponieważ pomysłem na wprowadzenie nowego przepisu rząd ma się zająć tuż po wakacjach.

Koniec z wymianą tablic rejestracyjnych – czyj to pomysł?

Dodajmy, że pierwszym, który zaproponował w sejmie m. in. rezygnację ze zmiany tablic rejestracyjnych po zakupie auta był dawny raper, a dziś – znany polityk – poseł Piotr „Liroy” Marzec, który interpelację w tej sprawie złożył już w styczniu ubiegłego roku.

alt quiz moto

Wymiana tablic rejestracyjnych to nie jedyny temat, jaki rząd wziął na tapet. Być może już wkrótce będziesz mógł jeździć bez dokumentów przy sobie. Zobacz jakie inne zmiany w prawie są jeszcze szykowane w najbliższej przyszłości.