Czas na biwak! Kup idealną kuchenkę turystyczną

18 lipca 2018, Michał Głombiowski

Podróże

To jedna z przyjemniejszych chwil w podróży. Po całym dniu bycia w drodze, docierasz do miejsca docelowego i z plecaka lub bagażnika auta wyjmujesz niewielką kuchenkę turystyczną. Palnik, syczący płomień, kompaktowe naczynia tworzą namiastkę domu. Zmęczony, ale i pełen wrażeń pichcisz sobie ciepły posiłek. By te chwile nie zamieniły się w mękę, musisz mieć jednak dobrą kuchenkę turystyczną. Na co trzeba zwrócić uwagę przy jej kupowaniu?

Podstawowa różnica to stosowane paliwo: może być to gaz albo paliwo ciekłe (benzyna, denaturat, spirytus, itd.). Pierwsze są najłatwiejsze w użyciu, stąd też ich największa oferta.

Kuchenki gazowe

Gaz zamknięty jest w kartuszu, który podłączamy do palnika. Po jego opróżnieniu, kartusz trzeba wymienić, nie da się go bowiem napełniać ponownie. Są dwa podstawowe sposoby łączenia kartusza z kuchenką. Pierwszy polega na przebiciu iglicą palnika zaworu pojemnika z gazem. To tzw. połączenie zaciskowe, oznaczane przez producentów jako CV 270/470. Aż do wypalenia paliwa, kartusz musi pozostać połączony z palnikiem. W moim odczuciu to poważna wada. Kuchenka traci bowiem w ten sposób swoją główną zaletę: kompaktowość. Po zmontowaniu sprzętu, będziemy musieli go transportować bez możliwości demontażu. To rozwiązanie może się sprawdzić przy wielodniowych biwakach w jednym miejscu.

Na gwint

Jeżeli planujecie się często przemieszczać, polecam wam raczej kuchenki turystyczne drugiego rodzaju: z łącznikiem na gwint (EN-417). Po złączeniu, iglica kuchenki otwiera zawór kartusza, jednak przy odkręcaniu go wraca on do punktu wyjścia i pojemnik z gazem można bezpiecznie odłączyć. Z doświadczenia wiem, że na biwakach najlepiej sprawdzają się palniki z długim przewodem łączącym. Palnik nie jest wtedy nakręcany bezpośrednio na pojemnik z gazem, dzięki czemu cała konstrukcja jest niższa. Zwiększa to jej stabilność. Sam palnik ma ruchome nóżki, które można złożyć, zyskując miejsce w bagażu.

Minusem tego rozwiązania jest mniejsza dostępność kartuszy. W wielu krajach pojemniki z mocowaniem na gwint nie są w ogóle sprzedawane, a w innych ich kupno wymaga długich poszukiwań (dotyczy to także Polski). Trzeba więc dobrze zaplanować  podróż i większość pojemników wieźć ze sobą. Istnieje też kilka modeli kuchenek łączących obie metody (np. Primus Express Duo), są one jednak droższe, a bardziej skomplikowana budowa sprawia, że palnik jest narażony na awarie.

Kuchenki gazowe mają sporo zalet: są wytrzymałe, proste w obsłudze i nie wymagają regularnego czyszczenia. Występują w wielu rozmiarach, dość łatwo więc można dobrać odpowiedni do używanych przez nas naczyń. Są też niezwykle lekkie, szczególnie te zrobione z aluminium i tytanu – niektóre modele ważą mniej niż 50 gr.

Sporym minusem jest jednak to, że kartuszy z gazem nie możemy transportować samolotem. W takim wypadku trzeba nastawić się na ich kupno już w kraju docelowym, co nie zawsze będzie możliwe – przykładowo, sprzęt ten w Azji lub Rosji jest w zasadzie niedostępny. Gaz jest też paliwem wrażliwym na niskie temperatury oraz niską zawartość tlenu w powietrzu (występującą na wyższych wysokościach). Jego wydajność wtedy drastycznie spada. Jeżeli planujemy więc wyprawę w trudniejszym terenie lub zimą, nie wybierajmy tego typu kuchenek.

Palniki gazowe to wydatek rzędu 50 – 150 zł, zaś na kartusze musimy zapłacić do 40 zł.

Na alkohol i benzynę

Działające na oparach spirytusu kuchenki mają długą tradycję. Używano ich już dekady temu. Sporą zaletą tych sprzętów jest niska cena i duża dostępność paliwa (używa się przede wszystkim nafty, benzyny, denaturatu).

Minusem jest osad i sadza, która pozostają nie tylko na naczyniach, ale także w samej kuchence. By palnik działał bez zarzuty, trzeba go więc regularnie czyścić, co wymaga rozkładania sprzętu na drobne elementy. Tego typu urządzenia są też mniej kompaktowe i cięższe niż palniki gazowe.

Hybrydy

Znając zalety i ograniczenia obu typu kuchenek, producenci stworzyli ich hybrydę: urządzenia działające na różnego rodzaju paliwach. Można do nich podłączyć zarówno kartusz z gazem, jak i spalić naftę, benzynę czy alkohol. To świetne rozwiązanie, pozwalające uniezależnić się od jednego rodzaju zasilania i pozbyć się większości problemów dotyczących innych kuchenek.

Są jednak i minusy. Pierwszym to cena: zaczyna się ona od ok. 300 zł, kończy na tysiącu. Samo urządzenie jest dużo cięższe i trudniejsze w użyciu. Stosowanie paliw ciekłych pozostawia osad w przewodach i palniku, trzeba więc je regularnie czyścić.

Kuchenka turystyczna – jaką wybrać?

Zanim zdecydujesz się na zakup, musisz odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Co będziesz gotował na kuchence? Czy tylko wodę na herbatę i do zalania liofilizatu, czy gustujesz w bardziej wyrafinowanych potrawach? Jak ważna jest waga sprzętu? Do jakiego kraju jedziesz i czy można w nim kupić pojemniki z gazem? Czy będziesz gotował na palniku zimą?

W większości przypadków najlepszych rozwiązaniem jest kuchenka gazowa. Sprawdzi się ona na kempingach, biwakach, trekkingu w łatwym terenie. To dobry wybór w Europie – w większości krajów bez większego trudu dostaniesz kartusze.

Jeżeli planujesz wyjazd w bardziej odległe regiony, w których pojemniki z gazem nie są sprzedawane, szukaj kuchenki na paliwo ciekłe. Kup ją także, jeżeli planujesz długi trekking w odludnym terenie, wyprawę survivalową, spodziewasz się niskich temperatur lub wiesz, że będziesz się wspinał na wysokość powyżej 4 tys. m n.p.m.

To, czy wybierzesz zwykły palnik, czy bardziej zaawansowaną kuchenkę wielopaliwową zależy już od twojego budżetu i tego, jak często podróżujesz. Jeżeli wyjeżdżasz kilka razy do roku i uprawiasz turystykę bardziej zaawansowaną, sprzęt hybrydowy zapewni ci największą uniwersalność.

Nie zapomnij o tym!

#1 Nie traktuj podawanych przez producentów informacji technicznych jak wyroczni. Dane dotyczące wydajności kuchenki dotyczą warunków laboratoryjnych, które w rzeczywistości nie mają szans zaistnieć. Traktuj je więc tylko jako rodzaj wskazówki.

#2 Sprawdź, czy w komplecie ze sprzętem oferowany jest wiatrołap. Osłona od podmuchów wiatru jest rzeczą niezbędną. Przy silniejszym wietrze, wydajność nieosłoniętej kuchenki drastycznie spada – zagotowanie wody na herbatę zajmie ci kilkadziesiąt minut, a zużycie paliwa przyprawi cię o palpitację serca.

#3 Dobrze, jeżeli producent dodaje ekwipunek serwisowy. Szczególnie dotyczy to kuchenek na paliwa ciekłe, które trzeba czyścić. Konieczny będzie odpowiedni klucz i czyściwa.

 #4 Kuchenka turystyczna gazowa zwykle jest wyposażone w piezozapalnik. Są one przydatne, problem w tym, że lubią się psuć. W mojej kuchence zapalnik odmówił posłuszeństwa już podczas pierwszego wyjazdu. Nie ufaj im więc do końca i zawsze miej przy sobie inne źródło ognia – zapalniczkę czy zapałki.

Biwak nad polskim morzem? Sprawdziliśmy i polecamy tych kilka miejscówek!