Urlop na fali

19 października 2018, Alina Woźniak

Podróże

Wyobraźcie sobie luksusowy hotel z ogrodem, aquaparkiem, boiskami, teatrem, dyskoteką, spa, ciągiem sklepów, restauracji, barów i wszelkiego dobrodziejstwa, i wszystko to z widokiem na morze. Na dodatek budzicie się w tym samym pokoju, ale codziennie w innym miejscu.

Tak się dzieje na statkach wycieczkowych – pływających hotelach, których standard niejednokrotnie przewyższa 5*. Chlubią się bogatym programem rozrywkowym i różnorodnością rejsów: od 2-dniowych po kilkumiesięczne, od Alaski po Polinezję, od Karaibów po Bałtyk. Nasza planeta to głównie woda, więc jest w czym wybierać. I nie ma korków! Po morzach i oceanach kursuje 260 wycieczkowców, a w budowie są następne, wszak popularność rejsów wycieczkowych nie mija. Dlaczego? Bo w czasie jednej podróży można odwiedzić kilka krajów bez przesiadek i przenoszenia bagaży, zawsze jest upragniony widok na morze i czeka… morze atrakcji!

Pływające kolosy

Wielkie statki mają po kilkanaście pokładów i mogą zabrać kilka tysięcy pasażerów. Zadziwiają przepychem wnętrz, nazwiskami artystów, bogactwem systemu all inclusive, atrakcjami rekreacyjnymi. Jeden statek szczyci się kapsułą panoramiczną i ringiem bokserskim, inny – zewnętrznym tarasem z przeszkloną podłogą. A jeszcze inny – amfiteatrem na rufie i podświetlanymi fontannami. Standardem są baseny, siłownie, boiska, sklepy, sale koncertowe, kluby dziecięce. Wszędzie jest obsługa medyczna, a na niektórych nawet komisariat policyjny z więzieniem.

alt statki wycieczkowe

Wnętrza często wyglądają jak słynny Titanic, tyle że wzbogacony o nowoczesne udogodnienia. Np. telebimy, bezszumne panoramiczne windy, ruchome szklane dachy, lądowiska dla helikoptera, łącza internetowe, sale gier komputerowych, kina 3D, symulatory skoków spadochronowych, a nawet… roboty. Może nie starczyć czasu na wszystkie atrakcje. W ich poznaniu pomagają specjalne aplikacje, mapki, gazetki pokładowe i sztab załogi, od stewardów po animatorów.

Statek-miasto

Symphony of the Seas ma 362 m długości, 18 pokładów, 24 windy pasażerskie, waży 228 tys. ton, może pomieścić aż 9 tys. ludzi. Nic dziwnego, że nazwano go pływającym miastem. Jest podzielony na dzielnice, ma prawdziwy park z alejkami spacerowymi, baseny, kawiarnie, restauracje, mnóstwo atrakcji dla dzieci. A także największe na świecie pływające kasyno, park wodny, zjeżdżalnię o wysokości 10 pięter, sztuczną falę, pasaż handlowy, lodowisko, ścianki wspinaczkowe, tyrolkę, salę laserów. Wieczorem można spróbować szczęścia w największym na świecie pływającym kasynie, potańczyć w klubie, obejrzeć rewię na lodzie albo przedstawienie prosto z Broadwayu. Wśród kilkudziesięciu lokali gastronomicznych prym wiedzie restauracja, którą sygnuje znany brytyjski kucharz i showmen: Jamie Oliver.

Królowa mórz

Transoceaniczna brytyjska linia Cunard jest symbolem ponadczasowej elegancji i wyjątkowego szyku. Jej flagowy statek Queen of Mery 2 zachwyca gustownym wystrojem 14 pokładów. Pasażerowie grają w golfa, poddają się zabiegom w spa, wypoczywają przy 5 basenach, korzystają z największej na morzu biblioteki (8 tys. książek!), uczestniczą w aukcjach sztuki, warsztatach (np. tanecznych, kulinarnych), w wykładach i spotkaniach z naukowcami. Słynne są przedstawienia i rewie w tutejszym teatrze oraz koncerty i bale z udziałem znakomitej orkiestry na wielkiej sali z kryształowymi żyrandolami. Miłośnicy gwiazd oglądają je na scenie i… w jedynym na świecie pływającym planetarium.

alt statki wycieczkowe

Kajuty jak wille

Nie lubicie ciasnych pokoi hotelowych? To co powiecie na 534 m kw. do własnej dyspozycji? To powierzchnia luksusowej willi z ogrodem na statku Norwegian Star. Mniejsza jest ekskluzywna „kajuta” na statku Seven Seas Explorer: 280 m kw., 2 duże balkony, 2 marmurowe łazienki z markowymi kosmetykami, sauna, łaźnia, jacuzzi, elegancki salon, a w nim pianino marki Steinway. Nie umiecie grać? Nie szkodzi, profesjonalny muzyk dostępny jest niemal całą dobę.

Prawie każdy statek wycieczkowy chlubi się apartamentami klasy lux, które mają balkony (widok na morze – rzecz jasna), eleganckie meble, wypełnione po brzegi lodówki, a nawet baseny i tropikalne ogródki, nie mówiąc już o udogodnieniach, takich jak łącza internetowe, telefony satelitarne, DVD itd. Pasażerom tego typu zakwaterowania przysługują dodatkowe przywileje, np. szampan na powitanie, codziennie świeże kwiaty, usługi osobistego kamerdynera, dostęp do wydzielonych stref VIP, limuzyna z/na lotnisko.

Rejs koncertowy

Nie przepadacie za urlopem w tłumie? Royal Clipper zabiera maksymalnie 228 pasażerów, jego wnętrza są eleganckie i pełne rozmachu, a jedną z atrakcji basen ze szklanym dnem, dzięki czemu można obserwować życie na niższym pokładzie. Francuska linia Ponant nie posiada w swej flocie statków-gigantów, ale cieszy się powodzeniem wśród koneserów wybornej kuchni, oryginalnych wypraw o charakterze edukacyjnym i rejsów tematycznych. Macie ochotę rozsłuchać się w dobrych dźwiękach na morzu? Do wyboru jazz, opera, a nawet Chopin! Na pokładzie koncerty znanych muzyków, wykłady o muzyce, kulturze i sztuce, a na lądzie wizyty w muzeach. Rejs umilają eleganckie sale klubowe, prestiżowe spa, fitness, korty. Mniejsze statki bez miliona atrakcji mają nie tylko kameralną atmosferę, ale też inną ważną zaletę: dopływają do miejsc, gdzie kolosy wycieczkowe nie dotrą.

alt statki wycieczkowe

Chronione osiedle na morzu

Niektórzy tak kochają morskie wycieczki, że przeprowadzają się na statki i stają się ich rezydentami. Dzięki temu podróżują po świecie nie opuszczając domu. Największym tego typu pływającym osiedlem jest statek The World, od 2002 r. nieustannie opływający kulę ziemską pod flagą Bahamów. Mieści się tu 165 luksusowych mieszkań od 30 m kw. do 390 m kw. Najtańsze lokum kosztuje 1,8 mln USD. Na statku są baseny, bary, restauracje, kort tenisowy, minikasyno, symulator golfa, studio fitness, spa, centrum medyczne, delikatesy, piwnica win (16 tys. butelek!), łoża do snu pod gwiazdami na najwyższym pokładzie. Jest nawet kaplica… bezwyznaniowa.

Właściciele morskich mieszkań mają prawo do przebywania na statku cały czas, ale często realizują zasadę: pół roku na morzu, pół roku na lądzie. Decydują oni w głosowaniu o trasach, atrakcjach i długości pobytów w portach (są dłuższe niż na klasycznym rejsie wycieczkowym) oraz o wykładach i warsztatach. Prowadzą je światowej sławy eksperci z wielu dziedzin – w tym zdobywcy Nagrody Nobla. Luksusowa brać The World liczy sobie obecnie 142 rodziny z 19 krajów. Informacje o mieszkańcach i dokładne rozkłady rejsów nie są podawane do publicznej wiadomości.

Statki wycieczkowe – ile kosztuje rejs?

Ceny za rejsy są bardzo różne, zależą od sezonu, statku, trasy, rodzaju zakwaterowania. Pasażerowie mają zapewnione pełne wyżywienie (często all inclusive) i darmowe korzystanie z atrakcji sportowych, rekreacyjnych, koncertów itp. Wielu armatorów organizuje odpłatne transfery do/z portu docelowego, pobyty w hotelach przed rejsem lub po nim, a nawet pakiety z przelotami czarterowymi. Najczęstszymi uczestnikami rejsów są Amerykanie (ok. 14 mln rocznie). W Europie popularnością cieszą się rejsy po Morzu Śródziemnym i wokół fiordów norweskich.

Przykładowe oferty w listopadzie:

  • 3 noce/ Tarragona- Marsylia- Savona- Barcelona – od 139 euro (Costa Mediterranea)
  • 4 noce/ Miami- Meksyk- Miami – od 747 euro (Symphony of the Seas)
  • 7 nocy/ Nowy Jork- Bahamy- Miami – od 569 euro (Norwegian Sky)
  • 10 nocy/ Singapur, Wietnam, Chiny – od 477 euro (Silver Muse)
  • 14 nocy/ Southampton (Wielka Brytania) – Nowy Jork – Southampton – od 1280 euro (Queen Mary2)

To nie są małe kwoty… Jeśli chciałbyś jednak wyruszyć gdzieś bliżej, to polecamy te mało znane, a urocze polskie parki narodowe.