Lecz się kotem, czyli o zaletach felinoterapii

6 listopada 2018, Wiktoria Kowalewska

Styl życia

Koty czczone były już w starożytnym Egipcie. Obecnie są ikonami popkultury, a swoja sławę zawdzięczają wielu czynnikom, jednakże czy ich posiadanie niesie ze sobą korzyści, tak jak mówią ich właściciele? Otóż liczne badania wykazują, że mruczące czworonogi mają bardzo pozytywny wpływ na nasze samopoczucie czy zdrowie i są na to dowody.

Sztuka życia według kota

Koty przesypiają przeciętnie 12-16 godzin na dobę, ale ich sen może się przedłużyć nawet do 20 godzin. Ich odpoczynek składa się z kilku drzemek, dlatego w każdej chwili mogą się obudzić i aktywnie działać. A my powinniśmy brać z nich przykład. Jak twierdzą naukowcy, krótkie drzemki regeneracyjne mają zbawienny wpływ na nasze samopoczucie. Nawet 15 minut snu może poprawić naszą koncentrację, pamięć i kreatywność.

Jak widać, koty są mistrzami odpoczynku. Obserwacja ich zachowań może też dużo bardziej inspirować, a koty można uznać nawet za nauczycieli życia. Dlaczego? Są niezależne i potrafią o siebie zadbać. Wiedzą, że troska o własne potrzeby to klucz do zdrowia. Posiadają zdolność zachowania wewnętrznego spokoju i dystansu. Zamiast ulegać skrajnym emocjom, wybierają opanowanie i są pewne siebie.

Nie mogę wstać, kot na mnie leży

W badaniach Instytutu Komunikacji Zwierząt w Karolinie Północnej w Stanach Zjednoczonych dowiedziono, że mruczenie pozytywnie wpływa na nasz układ immunologiczny, czyli też długość życia. To kocie zachowanie obniża poziom kortyzolu, hormonu odpowiedzialnego za stres, co pozwala nam zachować wewnętrzną równowagę. Dobroczynny wpływ kotów potwierdził także Uniwersytet w Kalifornii, którego wyniki pokazywały spadek stężenia tego hormonu we krwi u badanych po oglądaniu filmików z kocimi wygłupami przez niecałe 20 minut. Inna praca badawcza wykazała, że koty opóźniają rozwój choroby u osób z Alzhaimerem, a obserwacje właścicieli mruczków przez 10 lat, dowiodły, że są oni aż o 30% mniej narażeni na atak serca czy udar.

Felinoterapia

Felinoterapia, potocznie nazywana kocią terapią, wywodzi się od łacińskiego słowa „felis”, czyli kot i greckiego „therapeia” (opieka, leczenie). Jest to forma terapii kontaktowej, w której kontakt ze zwierzęciem poprawia zdrowie fizyczne i psychiczne. Może wydać się to zaskakujące, że po prostu opieka nad tym małym stworzeniem, głaskanie, karmienie czy zabawa, może mieć działanie terapeutyczne naprawdę pomóc.

Jak się okazuje, kontakt z kotem przełamuje pewne bariery psychiczne i ułatwia kontakty międzyludzkie. Działa kojąco na nerwy, ponieważ obniża poziom kortyzolu we krwi, a także zmniejsza poczucie osamotnienia, z czym wiąże się chociażby depresja. Może słyszeliście takie zdanie „Kup dziecku psa, nauczy się być kochane. Kup dziecku kota, nauczy się kochać”. To całkiem mądre słowa, ponieważ felinoterapia rozwija zdolność okazywania uczuć i emocji, dlatego posiadanie kota to możliwy klucz do lepszego życia.

Mali ratownicy

Na koniec, warto też wspomnieć, że koty potrafią wyczuć bardzo wiele rzeczy. Gdy ich właściciel jest smutny, znają różne sposoby, by go pocieszyć. Bardzo często się wygłupiają, by rozbawić swojego towarzysza, a jak to nie pomaga, to przychodzą się przytulić i pomruczeć, co może pomóc nam odzyskać wewnętrzną równowagę. Jednakże, poza zdrowiem psychicznym, koty wyczuwają pogodę i niebezpieczeństwa. Przeczuwają ulewę, nadchodzące trzęsienie ziemi czy inne katastrofy naturalne lub chociażby ulatniający się gaz i mogą przed dymem ostrzec.

Pokochaj kota

W schroniskach przebywają setki kotów. Czekają z utęsknieniem na nowy dom i opiekunów. W zamian za uratowanie ich z zimnej klatki czy boksu, okażą wam okazać ogrom uczuć i przywiązania, a także pomogą w codziennym radzeniu sobie z problemami. Staną się nie tylko wdzięcznym obiektem obserwacji, ale kompanem i lekiem na zło dnia codziennego.

Ruszcie więc po kota i postawcie na felinoterapię!

Nie możecie pozwolić sobie na posiadanie kota? Szkoda. Spróbujcie zatem pomóc sobie filmami. Piszemy o tym w naszym artykule o filmoterapii.