Jak opanować świąteczne szaleństwo

3 grudnia 2018, Klaudia Dorosz

Styl życia

Kiedy ze sklepowych półek znikają znicze na Święto Zmarłych, na ich miejscu niemal od razu pojawiają się bożonarodzeniowe ozdoby. Wystrój sklepów i reklamy często szybciej niż pierwszy śnieg, starają się wprawić nas w przyjemny, świąteczny nastrój. Warto jednak pamiętać, o tym że magia świąt na zakupach, to często pokaz sztuczek marketingowych. Podpowiadamy więc jak zaplanować świąteczne zakupy, aby Boże Narodzenie spędziś ze spokojnym sumieniem i pełnym portfelem.

Co nas wodzi na pokuszenie w okresie świątecznym?

#1 „Tradycyjne” reklamy

Świąteczne reklamy kojarzą nam się z miłymi chwilami spędzanymi w gronie najbliższych. Przez to oglądamy je chętniej niż inne. Zwykle pokazują nam szczęśliwe rodziny zasiadające do wigilijnego stołu, w doskonałej świątecznej atmosferze, którą zawdzięczają między innymi reklamowanym produktom. Reklamodawcy liczą na to, że chcąc odtworzyć taki obrazek, chętniej zakupimy widziany na nim towar. Stara, znana sztuczka!

#2 Muzyka

Spacerując między sklepowymi półkami w rytm świątecznych hitów, stajemy się bardziej skłonni do wydatków. Pragniemy jak najlepiej przygotować się do świąt, które mają być piękne jak w teledyskach i reklamach, w których również często te utwory słyszymy. Któż nie marzyłby o kolacji i zabawach w śniegu w gronie przyjaciół, niczym w teledysku Wham. Tak działa muzyka!

#3 Prezenty

Święta to czas, w którym różne produkty reklamuje się jako prezenty. Reklamy pokazują nam, jak możemy uszczęśliwić swoich bliskich, często przypominając, że święta zbliżają się wielkimi krokami, a my mamy niepowtarzalną okazję skorzystania ze specjalnej świątecznej oferty. Ta metoda sprawdza się szczególnie w przypadku zabawek dla dzieci. Znane nam dobrze towary bywają również pakowane w ozdobne opakowania, dzięki którym wydają nam się bardziej atrakcyjne w roli prezentu, więc jesteśmy gotowi zapłacić za nie więcej.

#4 Pozorne przeceny

Świadomi czekających nas przed świętami licznych wydatków, stajemy się łasi na promocje. Niektóre sklepy wykorzystują ten fakt. W ferworze przygotowań bywamy roztargnieni i regularne ceny produktów zapisują np. na żółtym tle, kojarzonym zazwyczaj z przecenami. Zdarza się również, że ceny są obniżane po tym, jak uprzednio je podniesiono, by standardowa w zestawieniu z wcześniejszą wydawała się okazyjna. To często stosowany trik, wykorzystywany nie tylko przy okazji świąt.

Na co uważać nie tylko od święta

Zmiany w ułożeniu towaru

Przemeblowania w sklepach zmuszają nas do poszukiwań, podczas których zwracamy uwagę na produkty, którymi normalnie nie zainteresowalibyśmy się. Znajdujemy je w miejscu, w którym wcześniej było to, po co przyszliśmy do sklepu w pierwszej kolejności. W ten sposób szansa na nieplanowany, nieprzemyślany i często niepotrzebny wydatek.

Produkty „pierwszej potrzeby” na końcu sklepu

W wielu sklepach produkty, w które większość z nas zaopatruje się najczęściej, są umieszczane w ostatnich alejkach. To sprawia, że zanim zrobimy planowane zakupy, musimy przejść przez cały sklep i prawdopodobnie po drodze zauważymy coś, co przyciągnie naszą uwagę, a czego nie planowaliśmy kupować.

„Gratisy”

Dodatki, takie jak np. dołączony do kawy kubek mogą sprawić, że zakupimy towar, który nie zainteresowałby nas jako odrębny produkt. Istnieje szansa, że w ten sposób wydamy pieniądze na kawę, która nie smakuje nam najlepiej i kubek niekoniecznie w naszym guście, by za jakiś czas kupić jednak ulubioną kawę, a następnie kubek, który naprawdę nam się spodoba.

Droższy towar na wysokości oczu

Popularne produkty umieszczane są na półkach na wysokości naszego wzroku. Ich tańsze odpowiedniki zwykle stawiane są na niższych półkach, często w mniejszej ilości lub nieco głębiej. Przez to duża część klientów nawet nie rozważa tańszego zakupu.

Duże wózki

Zwróciliście uwagę, jak ogromne są wózki w supermarketach? Niezapełniona przestrzeń w sklepowym wózku aż się prosi o to, by ją uzupełnić. Patrząc na wolne miejsce wokół wybranych przez nas towarów, stwierdzamy, że jednak nie jest ich zbyt wiele i zastanawiamy się, co jeszcze można by do nich dołożyć. Nie dajmy się wpuścić w maliny!

Jak przychytrzyć sprzedawców

Sztuczki marketingowe to efekt badań i pracy wielu specjalistów. Jednak już sama świadomość ich stosowania może pozwolić nam się przed nimi bronić.

Oto kilka nawyków, które pomogą kontrolować wydatki

  • Lista zakupów – najprostszy, ale skuteczny sposób na ominięcie pokus. Powinna zostać sporządzona z rozwagą, byśmy podczas zakupów nie przestali na nią patrzeć, stwierdzając, że jest niedopracowana. Nie powinniśmy więc spisywać jej w pośpiechu. Warto umieścić, np.: na lodówce kartkę, na której domownicy będą na bieżąco zapisywać produkty, których brak zauważyli.
  • Zdjęcia – alternatywa dla listy zakupów lub dodatkowa pomoc w rozsądnych zakupach. Robiąc przed wyjściem do sklepu zdjęcie wnętrza lodówki, na które będziemy spoglądać, spacerując po alejkach, będziemy pewni, że kupujemy tylko potrzebne produkty, w odpowiedniej ilości i niczego nie zmarnujemy.
  • Ustalony budżet – przed zakupami, po sporządzeniu listy warto oszacować, ile pieniędzy będziemy musieli wydać. Zadanie mogą ułatwić strony internetowe, na których sprawdzimy również, jakie sklepy warto odwiedzić.
  • Koszyk zamiast wózka – o ile nie zaplanowaliśmy dużych zakupów, warto wkładać zbierane z półek towary w mniej wygodnym od wózka koszyku, którego ciężar pomoże nam powstrzymać rządzę kupowania.

Święta to czas refleksji, a przynajmniej warto aby taki był. Dlatego podczas przygotowań dopilnujmy, aby złe decyzje konsumenckie nie zrujnowały ich atmosfery. Myślenie o wydatkach, które znów przekroczyły nasze oczekiwania i możliwości budżetowe, nie powinny nas rozpraszać przy wigilijnym stole.

Wciąż nie wiesz jak zaplanować świąteczne zakupy? Nie masz jeszcze gotowej listy prezentów? Tu nasza lista gadżetów na zimę, które sprawdzą się świetnie jako fajny upominek.