Kosmetyki prosto z kuchni

13 września 2018, Klaudia Dorosz

Styl życia

Dbanie o wygląd wymaga sporo nakładów na odpowiednie kosmetyki. Kupując w drogeriach i aptekach, powinniśmy być przygotowani na często niemałe wydatki. Jednak zanim wybierzecie się na kosztowne zakupy, warto sprawdzić co kryje się w kuchennych szafkach i lodówce. Zaskoczycie się jak wiele produktów, które tam znajdziecie, nada się do przygotowania świetnych kosmetyków, zarówno do twarzy, jak i ciała. Kosmetyki domowej roboty to hit. Przedstawiamy nasz wybór tych najlepszych i sprawdzonych.

Puder na wagę złota – kurkuma

Ta znana między innymi z kuchni indyjskiej przyprawa, nie tylko nadaje piękny kolor i charakterystyczny smak potrawom, ale również działa antybakteryjnie oraz przeciwzapalnie. Może więc pomóc w walce o lepszą odporność organizmu, ale także nieskazitelną cerę.

Skład:

  • 2 łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 3 łyżki maślanki lub jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka miodu

To przepis na maseczkę, którą docenią osoby borykające się z niedoskonałościami, jak wypryski i przebarwienia na twarzy. Pomoże również nawilżyć skórę. Należy pamiętać, że po takim zabiegu mogą pozostać na niej żółte ślady. Dlatego po ok. 3 minutach maskę powinno się dokładnie zmyć  ciepłą wodą.

Czosnek zwalcza nie tylko wampiry

Znani z fantastycznych opowieści krwiopijcy boją się czosnku i nie widzą swojego odbicia w lustrze. Za to zwykli śmiertelnicy mogą zauważyć w nim coś, co potrafi nie mniej przestraszyć. Pryszcze – zmory, które dają się we znaki zwłaszcza przed ważnym spotkaniem, randką czy imprezą. W starciu z nimi,  podobnie jak z wampirami, również pomocny okazuje się czosnek. Działa on jak naturalny antybiotyk. Wystarczy przekroić obrany, umyty ząbek i nałożyć wydobywający się sok na zmieniony obszar skóry. Zawarta w nim allicyna zwalczy bakterie odpowiedzialne za stan zapalny, opuchlizna oraz zaczerwienie zmniejszą się i wyprysk przestanie nam rujnować nastrój.

Mała czarna – klasyka

Zmielone ziarna kawy, choćby te pozostałe po jej zaparzeniu, posłużą jako skuteczny peeling. Najlepiej je połączyć z  olejem, np.: kokosowym. Po wymieszaniu i uzyskaniu jednolitej masy, należy rozprowadzić mieszankę kolistymi ruchami na skórze, wykonując delikatny masaż. Taki zabieg pozwoli nie tylko złuszczyć martwy naskórek, by ciało było gładkie. Pomoże je również ujędrnić, co jest zasługą kofeiny oraz samego masażu. Stopień zmielenia kawy i gęstość peelingu należy dobrać w zależności od wrażliwości skory. Jeśli jest skłonna do podrażnień, ziarna powinny być bardziej rozdrobnione i dodane do większej ilości oleju. Wspaniały kawowy aromat można wzmocnić kilkoma kroplami ulubionego olejku eterycznego bądź łyżeczką cynamonu.

Kisiel z lnu nie tylko na płaski brzuch

Zalewając łyżkę nasion lnu ciepłą wodą po pewnym czasie uzyskamy substancję o żelowej konsystencji. Po odcedzeniu nasion, powstaje kisiel, który można wypić lub dodać np.: do owsianki, by pozbyć się zaparć. Jeśli takie dolegliwości wam nie doskwierają, a problem stanowią za to przesuszone włosy, lniany żel okaże się niemniej pomocny. Wystarczy nałożyć go na włosy na całej długości, szczególnie obficie na końcówki i dokładnie zmyć po ok. 30 minutach. Włosy będą miękkie lśniące i odżywione. Warto nakładać taką maskę regularnie (najlepiej raz w tygodniu), by je wzmocnić. Do kisielu z lnu można dodawać odpowiedni dla porowatości swoich włosów olej, np.: kokosowy dla włosów niskoporowatych, ze słodkich migdałów dla średnio i wysokoporowatych.

Kosmetyki domowej roboty za parę złotych i do tego skuteczne? Tak, to jak najbardziej możliwe! W waszej kuchni kryje się wiele produktów, które można kreatywnie wykorzystać na nowe sposoby. Podpowiadamy jak w tym artykule.