Co się kryje w wakacyjnych fast foodach?

30 lipca 2018, Viola Urban – Okiem Dietetyka

Styl życia

Wyjazd nad Polskie morze często kojarzy nam się ze smażoną rybką albo gofrem z budki. Niektórzy na wakacjach popuszczają wodze fantazji jeszcze bardziej i do swojego urlopowego menu włączają także hamburgery, frytki i inne dania z kategorii fast food. Przeczytaj i dowiedz się co kryje się w przysmakach, na jakie natrafiamy podczas letnich wyjazdów.

Lody naturalne, tajskie, włoskie i amerykańskie…

Żar lejący się z nieba sprawia, że lody są najczęściej wybieraną słodką przekąską w czasie wakacji. Latem rzadko sięgamy po czekoladowe ciasta, ciężkie serniki czy bardzo słodkie batoniki. Raczej wybieramy coś bardzo zimnego i orzeźwiającego. Lody wydają się być ratunkiem.

Cieszy fakt, że coraz więcej lodziarni oferuje lody z prostym składem. Lody naturalne, chociaż wciąż kaloryczne, mają zdecydowanie lepszy skład niż ich konwencjonalny odpowiednik. W większości przypadków powstają ze śmietanki, mleka, cukru i naturalnych dodatków smakowych. Ciekawym i bezpiecznym rozwiązaniem są też lody tajskie powstające na naszych oczach z owoców i słodkiej śmietanki. Kaloryczne, ale naturalne i właśnie o to chodzi. Najgorzej w kategorii lodów z budki wypadają lody amerykańskie i włoskie. Jedne i drugie powstają z gotowego proszku oraz wody. Nie ma chyba w tej kategorii niczego gorszego.

W składzie takich lodów znajdziemy wysokoprzetworzone mleko w proszku, utwardzone tłuszcze roślinne (źródło kwasów tłuszczowych trans), różnego rodzaju substancje słodzące (od cukru, przez syropy cukrowe i glukozę, aż po słodziki), emulgatory, zagęstniki, aromaty i stabilizatory. Nikt w budce z lodami o skład nie pyta, więc producenci wykorzystują tam wszystko, byle by tylko ten proszek nadawał się do konsumpcji i przypominał wyglądem lody. Jeśli już decydujesz się na lody – wybieraj dobrej jakości lody naturalne lub tajskie, najlepiej w kubeczku, a nie w waflu, bo to kolejne, zupełnie puste kalorie.

Gofry nie do końca takie, jak u mamy 

Jeśli myślisz, że gofry, które zamawiasz podczas wakacyjnego wypadku to połączenie jajek, mleka, mąki i masła to naprawdę grubo się mylisz. Podczas szczytu sezonu nikt nie ma na to czasu, więc w budkach chętnie korzysta się z gotowców. Proszek, woda, mikser, 3 minuty i gotowe! Raj dla właścicieli barów. W składzie większości gotowych mieszanek do wypieku gofrów znajdziemy odtłuszczone mleko w proszku, cukier, sproszkowane jajka, mąkę pszenną i skrobię ziemniaczaną oraz kilka (!) substancji spulchniających i aromaty. Produkt bardzo mocno przetworzony.

Drugą istotną sprawą jest to, z czym my te gofry zjemy. Najlepszym rozwiązaniem jest połączenie gofrów ze świeżymi owocami jagodowymi. Frużelina, nutella, kajmak, gotowa bita śmietana czy polewy smakowe i wszelkiego rodzaju kolorowe posypki, to zdecydowanie gorsze rozwiązanie. Raz na rok można sobie na takiego gofra pozwolić, jednak jedzenie ich regularnie wpłynie negatywnie nie tylko na sylwetkę, ale przede wszystkim na nasze zdrowie.

Burgery i hamburgery

Burgery przeszły ostatnio swój renesans i z niskiej jakości kanapek przemieniły się w pożywne bułki nadziewane 100% wołowiną. I tak jak ciężko znaleźć pozytywy w jedzeniu gotowych kotletów na gotowej dmuchanej bułce z tłustymi i słodkimi sosami, tak burger dobrej jakości może śmiało wpisywać się w zbilansowany jadłospis. W wielu burgerowniach możemy wybrać bułkę żytnią lub pełnoziarnistą i skorzystać z sosów na bazie pomidorów, jogurtu, a nawet awokado.

Coraz częściej do burgerów nie podaje się smażonych na głębokim tłuszczu mrożonych frytek, tylko pieczone ziemniaki lub bataty. W wielu miejscach, w menu znajdziemy także burgery z grillowanym kurczakiem lub kotletem warzywnym. Wybierając miejsce, gdzie zjemy burgera pytajmy o rodzaj używanego mięsa, bułki z pełnego przemiału oraz domowe sosy. W konwencjonalnych burgerach sosy są naprawdę kiepskie. Ketchup stoi bardzo daleko od pomidorów, skład majonezu wygląda niczym tablica Mendelejewa, a w musztardzie jest więcej cukru niż gorczycy.

Alternatywa do ryby z frytury

Rybka musi być. Niezależnie czy wakacje spędzasz nad morzem czy nad jeziorem, ryby są łakomym kąskiem dla turystów. Nad morzem króluje dorsz i flądra, a nad jeziorami pstrągi. Nie spotkałam się jednak jeszcze ze smażalnią, w której nie znajdziemy lepszej opcji niż ryba w panierce z głębokiego oleju! Mamy do wyboru także ryby pieczone w całości, a w wielu miejscach również gotowane na parze. Jako dodatek do ryby nie muszą pojawić się frytki z zamrażalnika. W wielu miejscach dostępne są też gotowane lub pieczone w łupinach ziemniaki, pieczywo, różnorodne sałatki i gotowane warzywa. Nie trzeba jeść w wykwintnych restauracjach, aby ryba nad morzem była smaczna i lekko przyrządzona. Fajnym sposobem na skosztowanie przysmaków z lokalnych połowów są także zupy rybne oraz przystawki (np. marynowane śledzie, ceviche albo tatar). Opcji jest całe mnóstwo, wystarczy omijać fryturę, a nadmorski obiad nie będzie ciężkostrawny i obciążający.

Oczywiście zjadając kilka razy w roku posiłek o niezbyt pochlebnym składzie, nie zaprzepaścisz swoich prawidłowych nawyków żywieniowych, ale jeśli twoja dieta nie jest dobrze skomponowana, a na wakacjach odżywiasz się jeszcze gorzej, to pomyśl dwa razy. Kiepska dieta i narażenie się na promieniowanie UV, to niebyt dobre połączenie. Dieta prozapalna przeszkadza w ochronie skóry od środka, więc jeśli masz zamiar zażywać kąpieli słonecznych, to nie sięgaj po smażone frytki, tylko sorbet morelowy i sałatki. Postaraj się zachować zdrowy balans.

Można inaczej

Nawet, jeśli wybierasz gofra z kiepskim składem, to zamów go ze świeżymi owocami, a nie nutellą czy śmietaną z puszki. Nawet jeśli jesz rybę z głębokiego tłuszczu, zamów do niej coś innego niż frytki, np. dużą sałatkę. Nawet jeśli decydujesz się na burgera, postaw na 100% wołowiny w żytniej bułce i sos z awokado, a nie hamburgera z 60% zawartości mięsa mieszanego o wysokiej zawartości tłuszczu.

Staraj się wybierać lepsze opcje. Na wakacjach nie musisz się żywić idealnie, ale zachowaj zdrowy rozsądek i balans pomiędzy tym co szkodzi, a tym co odżywia. Może po frytkach wypijesz świeże zielone smoothie, a zapiekankę wybierzesz bez salami i żółtego sera, tylko z indykiem i mozzarellą. Ciesz się urlopem i korzystaj z wakacyjnych przysmaków, ale wiedz o tym, że gofry, lody z automatu, mrożone zapiekanki i dania z frytury nie sprzyjają dobremu zdrowiu, a wakacje mają przecież bardzo istotną funkcję – regenerację!

Co jeszcze warto jeść latem, aby umiejętnie wykorzystać mnogość mnogość pożywnych dań, jakie są dostępne o tej porze roku? Przeczytaj o letniej diecie sezonowej!