IFA 2018: nie tylko smartfony i telewizory

7 września 2018, Andrzej Pająk

Technologia

Od kilkunastu lat pod koniec wakacji Berlin staje się na kilka dni europejską stolicą elektroniki konsumenckiej. Tak było i w tym roku. Targi IFA 2018 oprócz światowych premier smartfonów, telewizorów przyniosły nowe i zupełnie nietypowe notebooki, ale najbardziej futurystyczną wizję techno-świata prezentowały pokazywane tam roboty i pierwsze urządzenia elektroniczne, wykorzystujące w swoim działaniu zapachy. Oto co tym razem przykuło naszą uwagę.

Smartfony coraz bardziej smart

Tegoroczne targi IFA 2018 przyniosły dwie ważne premiery. Pierwsza to debiut na berlińskich targach nowego flagowca Sony, czyli Xperii X Z3 i jej mniejszej siostry XZ3 Compact. Obydwa smartfony napędzane są mocnym procesorem Snapdragon 845, współpracującym z 4 GB pamięci RAM. Nowością jest wyposażenie XZ3 w duży 6-calowy ekran OLED 18:9 (QHD HDR) wykorzystujący znaną z telewizorów technologię Bravia, dającą żywsze kolory i głębszą czerń.

Obok atrakcyjnie zaokrąglanego ekranu, który stapia się z wąską, 3-milimetrową ramką, ciekawie zapowiadają się funkcje smartfona wspierane przez sztuczną inteligencję. Pierwsza to interfejs Side sense, przewidujący jakich w danym momencie użytkownik chciałby używać aplikacji. Drugą jest Smart launch, czyli predyktywne uruchamianie aparatu (19 MP), gdy tylko weźmie się do ręki smartfona i ustawi go w pozycji poziomej. Sony wciąż jest lidrem w parametrach nagrywania wideo za pomocą smartfonów. Jego aparat Motion Eye jako jedyny na rynku rejestruje filmy w 4K HDR i potrafi zapisywać ujęcie slow motion w jakości Full HD z prędkością 960 kl./s.

Równie ważnym newsem, choć sprowadzającym się na razie tylko do zapowiedzi, było zaprezentowanie przez Huawei’a procesora Kirin 980. Ma to być najmocniejszy procesor mobilny, w którym na dodatek pojawi się po raz pierwszy na świecie podwójny chip odpowiedzialny za obsługę sztucznej inteligencji. Co to oznacza w praktyce? Np. potrafi on rozpoznać do 4500 obrazów na minutę, czyli 2,2 razy więcej niż jego poprzednik.

Kirin to również pierwszy na świecie komercyjny procesor produkowany w 7-nanometrowym procesie litograficznym. Żeby zrozumieć doniosłość tego faktu trzeba sobie uzmysłowić, że dzięki tej technologii inżynierom udało się zmieścić na 1cm2 powierzchni 6,9 miliarda tranzystorów. To jest o 1,6 razy więcej w porównaniu do poprzedniej generacji procesora zrobionego w 10-nanometrowym procesie technologicznym. Nowy procesor ma być o 20% wydajniejszy od poprzednika i równocześnie ma mieć aż o 40% mniejszy „apetyt na baterię”.

alt targi IFA 2018

Notebooki o krok do przodu

Jeśli ktoś szukał czegoś relatywnie taniego, a stylowego, to podczas targów była okazja sprawdzenia Surface’a Go. Ten mały i zgrabny komputer na rynku europejskim Microsoft wycenia na zaledwie 1999 zł. Trzeba przyznać, że to świetna cena patrząc na jakość jego wykonania, która nie odbiega od znacznie droższych modeli Surface’a.

Jak dla mnie, to świetna propozycja laptopa na wyjazdy, ale to nie tutaj kryło się targowe „wow”. Zaskoczenie i innowacyjność pokazało Lenovo w zupełnie nietypowej Yodze Book C930 (od 999 eur) i Asus w Zenbooku Pro 15 UX580 (9499 zł).

Yoga Book to kolejne już wcielenie hybrydowego notebooka, który pozbawiony jest fizycznej klawiatury. Być może pamiętacie poprzedni model Booka. Urządzenie zamiast klawiszy, miało na dolnej części obudowy wyświetlaną, wirtualną klawiaturę. Wystarczyło ją wyłączyć, a cała zajmowana przez nią powierzchnia zmieniała się w tablet graficzny. Teraz jest podobnie, ale dolna część komputera to już nie tylko tablet, ale ekran e-ink (taki jak jest stosowany w czytnikach e-booków). Można na nim wyświetlić dowolny układ klawiatury, można użyć go do czytania książek czy komiksów i wreszcie, można zobaczyć szkic, który będziemy tworzyć za pomocą bezprzewodowego pióra. I jeszcze jedno: na filmie zwróćcie uwagę na to jak „gruby” jest ten laptop.

U Asusa „nowinką” jest też dodatkowy ekran, który w przypadku Zenbooka Pro został umieszczony w… touchpadzie. Nowe rozwiązanie nazywa się ScreenPad i oprócz funkcji touchpada jest interaktywnym 5,5-calowym wyświetlaczem o rozdzielczości Full HD. Można by sobie wyobrazić, że jest tam wbudowany ekran wyjęty z większego smartfona. W zależności od tego co będziemy robić albo jaki wybierzemy dla niego tryb pracy, dostosuje się on do naszych potrzeb. Zobaczymy na nim skróty prowadzone do aplikacji, kalkulator, kalendarz, albo… uruchomimy na nim okienko YouTuba i puścimy w nim film…

Niestety nie jest tanio, ale cena notebooka oddaje to, co kryje się we wnętrzu jego obudowy, czyli bardzo mocny sześciordzeniowy procesor Intel Core i9-8950HK, 16 GB pamięci RAM, dysk SSD 512 GB i karta grafiki NVIDIA GeForce GTX 1050Ti.

Telewizor w jakości 8K!

Nie ma co się rozpisywać o telewizorach. W tym roku liczyły się tylko modele 8K (7680 x 4320 pikseli). Pokazywali je praktycznie wszyscy liczący się producenci: Sharp, TCL, LG, Toshiba, ale tylko Samsung był istotny. Jego seria QLED 8K Q900R w przeciwieństwie do całej reszty to nie prototypy, ale telewizory które można już kupić w Europie. Do końca 2018 roku mają też pojawić się w sprzedaży także w Polsce. Będą oferowane w trzech rozmiarach 65, 75 i 85” (odpowiednio; 4999; 6999; 14999 euro).

Jeśli zastanawiacie się po co komuś 8K, skoro na razie materiały w 4K nie są za bardzo powszechne, to Samsung ma i na to odpowiedź. Dzięki algorytmom sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, bez względu na to jaką rozdzielczość ma materiał wejściowy, AI Upscaling poprawi ich wygląd i wyświetli je w 8K. Praktycznie każdy materiał – film, serial czy prywatne nagranie – będzie można obejrzeć w niespotykanej dotąd jakości.

Roboty i zapachy – nowe doznania

Te targi to również możliwość spotkania z mniej „codziennymi” urządzeniami. Mnie bardzo spodobał się kierunek, w którym zmierzają domowe roboty. Choć sam mam w domu nad wyraz żywego psa to widzę potencjał w Sony Aibo (ok. 2900 USD). Jego inteligencja to znacznie więcej niż reagowanie na swoje imię. Jest to rzeczywiście robotyczny pies, który zna rozkład mieszkania, ma swoje zwyczaje i co najważniejsze jest „psi” w swoim zachowaniu. Na razie jest to bardzo droga zabawka, ale gdyby Aibo było tańsze, to kto wie, czy taki towarzysz nie byłby fajnym kompanem dla zamkniętych w czterech ścianach osób samotnych.

Bardziej praktyczne podejście pokazało LG, które wystawiało rodzinę robotów CLOi. Można było tam zobaczyć m.in.: GuideBota, czyli robota przewodnika, którego można już spotkać na chińskich lotniskach; CartBota, czyli podążający za nami wózek sklepowy, który od razu skanuje ceny wrzucanych do niego produktów; roboty hotelowe, które przynoszą bagaże, albo dowożą gazety czy zamówione do pokoju dania.

Jednak na mnie największe wrażenie wywarły urządzenia wykorzystujące w swojej pracy zapachy. Pobudzanie zmysłu powonienia to coś nowego. Przykładem jest pomysł firmy Bescent – budzik Sensorwake Trio, który ma nas wyrwać z objęć Morfeusza używając światła, dźwięku i zapachu. My musimy tylko zdecydować czy ma nas budzić np. kawa, mięta czy świeża trawa.

Targi IFA 2018 przyniosły sporo nowości. Sprawdź też co ostatnio pisaliśmy o premierze nowego smartfona Samsunga.