Wymień, wypożycz, weź w leasing

8 sierpnia 2018, Andrzej Pająk

Technologia

Nie musisz kupować, żeby mieć smartfona czy notebooka. Jest kilka sposobów, by mieć jabłko i zjeść jabłko. Już nie tylko samochody, ale też i sprzęt elektroniczny można pożyczyć, wziąć w leasing albo połączyć jego odsprzedaż z zakupem nowszego modelu.

Tym razem przedstawię wam trzy sposoby na to jak nie wydając od razu kilku tysięcy złotych korzystać z wymarzonego sprzętu.

Wypożycz i sprawdź

Kiedy czytacie na portalach technologicznych o nowym telefonie, nieraz mielibyście pewnie ochotę sprawdzić czy sprzęt kosztujący 2000-3000 zł to jest naprawdę to, czego potrzebujecie. Jeśli mieszkacie blisko centrum handlowego, to z pewnością znajdziecie w nim duży market elektroniczny. Tam będziecie mogli zobaczyć i dotknąć interesującego was sprzętu. Namawiam do tego, bo szczególnie w przypadku notebooków, zobaczenie jak w rzeczywistości wygląda komputer może zmienić decyzję o jego zakupie. Coś co na zdjęciach wygląda jak solidna konstrukcja, w praktyce potrafi okazać się źle spasowanym i trzeszczącym plastikiem.

Wizyta w sklepie to jednak nie to samo, co testy smartfona w domowym zaciszu. Ale i na to jest sposób. W sieci natrafiłem na działający już od kilku lat portal Weź na próbę. Pewnie są i inne, ale tutaj możecie wypożyczyć telefon, drona, konsolę oraz wiele innych sprzętów elektronicznych. Wypożyczenie nie jest może tanie. Za 30-60 zł będziecie mogli sprawdzić czy np. noszenie smartwatcha na ręce jest tak samo wygodne jak korzystanie ze zwykłego zegarka. Ciekawe są też oferty specjalne typu 2 w cenie 1. Dzięki takiej propozycji wydając 80-125 zł pożyczycie dwa konkurencyjne smartfony i w spokoju sprawdzicie, który jest dla was najlepszy.

Oddaj do recyklingu

Inną formą pozyskania nowego sprzętu w lepszej cenie jest skorzystanie z akcji recyklingowych. Od dawna taki program oferuje sieć Orange. Możemy w nim oddać do utylizacji nawet niedziałający już telefon i to nawet kupiony u innego operatora. Oczywiście nie liczcie na taką samą cenę. Za niesprawny telefon dostaniecie 15 zł, ale za leciwą już, ale w 100% sprawną (działa, nie ma popękanego ekranu ani obudowy, ma oryginalną ładowarkę) Xperię Z w dobrym stanie otrzymacie 83 zł.

Takie kwoty nie robią być może wielkiego wrażenia, ale proces recyklingu to działanie proekologiczne. Lepiej tanio sprzedać niż trzymać stary telefon w szufladzie.

Odkupywanie starych smartfonów od czasu do czasu prowadzą też i inni operatorzy czy producenci sprzętu. Do końca września trwa np. akcja Kupimy To prowadzona przez Samsunga. Jeśli kupicie jeden z nowych urządzeń z serii Galaxy, to dostaniecie zwrot kwoty gwarantowanej za zakup danego modelu plus kwotę wynikającą z wyceny starego sprzętu.

Weź leasing na sprzęt technologiczny

Jeśli prowadzicie firmę to elektronikę mobilną, taką jak telefony i laptopy, możecie kupić na kredyt albo tak jak samochody, wziąć w leasing. Ta druga forma jest o tyle ciekawsza, że już sama opłata początkowa, jak i cała rata leasingu stają się waszym kosztem uzyskania przychodu, co obniżana wartość płaconych podatków.

Firmy, takie jak SimplyLease czy Leaselink.pl, w przeciwieństwie do umów kredytowych, wszystkie formalności sprowadzają do minimum. W ciągu kilkunastu minut możecie sfinansować dowolną inwestycję już nawet od kwoty 500 zł.

Internetowy leasing na sprzęt technologiczny, choć suma summarum może być droższy niż całkowity koszt kredytu, to ma tę zaletę, że możecie go załatwić od ręki. Zrobicie to o dowolnej porze dnia, nawet w niedzielę i bez wypełniania masy dokumentów.

Pamiętajcie jednak, że wydzierżawiony sprzęt pozostaje do momentu jego wykupienia własnością firmy leasingowej. Gdy ulegnie uszkodzeniu albo wam zaginie, wy wciąż będziecie musieli płacić raty. No i Urząd Skarbowy może też wtedy zakwestionować czy są one nadal waszym kosztem uzyskania przychodu.

Musicie też pamiętać, że leasing elektroniki w jeszcze jednym różni się od leasingu samochodu. Auto np. po dwóch latach możemy odkupić albo mamy gwarancję, że zrobi to salon producenta, a my wydzierżawimy kolejną „nówkę sztukę”. W przypadku smartfona, tabletu czy notebooka tak niestety nie będzie. Żeby nie stracić na tym interesie będziecie go musieli wykupić za symboliczną kwotę.

Tak czy inaczej, dla firm, zwłaszcza tych stawiających pierwsze kroki, leasing sprzętów mobilnych to prosty sposób na korzystanie z najnowszego sprzętu bez potrzeby zamrażania gotówki.

Leasing na sprzęt technologiczny już istnieje i takie formy finansowania elektroniki będą coraz powszechniejsze. Samochód od jakiegoś czasu także można wziąć w leasing, nawet nie posiadając firmy. Taką możliwość daje np. Audi. My piszemy więcej o tym, jak sfinansować auto nie mając gotówki.