Królewska rodzina iPhone X, czyli co nowego u Apple’a

19 września 2018, Andrzej Pająk

Technologia

Coroczna premiera Apple’a to zawsze jedno z najbardziej wyczekiwanych technologicznych wydarzeń na świecie, bo firma z Cupertino lubi zaskakiwać. Muszę powiedzieć, że nie inaczej było i tym razem. 6,5-calowy iPhone XS Max i zegarek robiący EKG zrobiły wrażenie.

Zaczynamy od mocnego akcentu, czyli od cen. Największy iPhone XS Max kosztuje w Polsce 5 479 zł i mówimy tu o wersji z najmniejszą ilością pamięci RAM (64 GB). Wersja „dla mas”, czyli najmniej rozbudowany XR to wydatek na poziomie 3729 zł. Jeśli chcecie wiedzieć ile trzeba dać za wersję mak Max-a, to zerknijcie na koniec tekstu, ale… tani nie jest. Jest za to potężny.

Apple po raz kolejny pokazało klasę. iPhone’y: XS i XS Max to właściwie smartfony różniące się tylko wielkością zupełnie nowego ekranu OLED HDR. Pierwszy ma 5,8-calowy ekran Super Retina o rozdzielczości 2436×1125 pikseli, drugi aż 6,5-calowy ekran 2688×1242 pikseli. Obydwa XS-y wyposażono również w podwójne 12-megapiskelowe obiektywy: szerokokątny o świetle f/1.8 i teleobiektyw f/2.4 z optycznym 2-krotnym zoomem.

Mały, ale zuch

Najmniejszy jest iPhone XR w przeciwieństwie do swoich większych braci ma „tylko” 6,1-calowy ekran Liquid Retina 1792×828 pikseli, który jest większy niż ten z iPhone’a 8 Plus. Ma on jednak nie tylko mniejszą przekątną, ale też jest zrobiony z wykorzystaniem nieco słabszej technologii LCD. Nie obsługuje również bardzo przydatnej w codziennym użytkowaniu technologii 3D Touch (rozpoznawanie siły nacisku), a wykorzystuje tylko prostsze rozwiązanie Heptic Touch.

Cięcie kosztów w XR-erze to również ograniczenie się do jednej tylnej kamery z 12-megapiselowym sensorem (przednia kamera ma 7 MP) i szerokokątnym obiektywem o świetle f/1.8, wspomaganym LED-ową lampą doświetlającą uwzględniającą koloryt skóry. Co prawda co jeden aparat to nie dwa, ale i tak będą z niego wychodzić jedne z najlepszych smartfonowych zdjęć na rynku.

Nowe serce

Będzie w tym duża zasługa rewolucyjnego serca, jakie dostały wszystkie trzy nowe iPhony. Nowy procesor A12 Bionic ma 6 rdzeni, jest o 15% szybszy i zużywa w zależności od wykonywanych zadań od 40% do 50% mniej energii. Czyli mówiąc prosto, więcej będzie można zrobić, a bateria i tak starczy nam na dłużej.

Procesor naprawdę pokazuje pazura, bo już w chwilę po premierze, w testach przeprowadzonych w najpopularniejszym benchmarku AnTuTu, zdetronizował całą obecną smartfonową konkurencję.

AI w natarciu

Ale to jeszcze nie wszystko, bo obok superprocesora, Apple pochwaliło się koprocesorem Neural Engin. Ten dodatkowy chip odpowiedzialny jest za obsługę sztucznej inteligencji. Większość jego zadań to przetwarzanie obrazu podczas robienia zdjęć. To dzięki niemu działa rozpoznawanie twarzy Face ID, wykrywanie scenerii czy robienie zdjęć, w których można ustawić dowolną głębię ostrości i uzyskać piękny efekt bokeh w trybie portretowym.

Choć tego może nie widać, to nowy Neural Engine dostał potężnego kopa. O ile koprocesor w A11 wykonywał 600 miliardów operacji na sekundę to tutaj jest mowa o 5 trylionach operacji! Co to znaczy? Zobaczcie wideo z działania aplikacji Homecourt w akcji. To jest po prostu niesamowite!

Dodajcie jeszcze do tego odporność wszystkich obudów nowych iPhone’ów na pył, kurz i wodę (normy IP67 w przypadku XR i IP68 dla XS) i macie ideał smartfona wg Apple.

Apple watch, który dosłownie uratuje ci życie

Ja zacząłem od telefonów, ale Tim Cook, dyrektor generalny Apple, dzień premier rozpoczął od zaprezentowania 4 serii Apple Watch’a (od 1899 zł). Nowy zegarek ma o 30-35% większy ekran, dwa razy szybszy procesor, potrafi wezwać pomoc w razie upadku na ziemię i zrobić proste EKG.

Nowości Apple – ceny:

iPhone XR:

64 GB – 3729zł

128 GB –­ 3999 zł

256 GB – 4479 zł

iPhone XS

64 GB – 4979 zł

256 GB – 5729 zł

512 GB – 6719 zł

iPhone

XS Max 64 GB – 5479 zł

XS Max 256 GB – 6229 zł

XS Max 512 GB – 7219 zł

Byliśmy na ostatnich targach nowości technologicznych IFA. Dowiedźcie się co tam zaprezentowano.